Jahro10.05.2022 11:42
Kandydat
Chciałbym się podzielić pewną sytuacją, która może spotkać każdego z nas. Przejeżdżając z rodziną przez Sarbinów, wyszliśmy na chwilę odpocząć, podziwiając okolicę. Po upływie kilkudziesięciu zaledwie minut, poczułem się nie dobrze, szukałem toalety, aby móc z niej skorzystać. Wokół nie znajdowały się ToyToy-e, ani na plaży ani przy przebiegającej równolegle do plaży drogi, ul. Nadmorskiej. Zauważyliśmy otwartą posesję, "Słoneczny Brzeg" a na niej budynek po lewej stronie z napisem TOALETY. Niestety, toalet nie było, była chyba pralnie lecz po chwili wyszła miła Pani, którą poinformowaliśmy o sytuacji. Była naprawdę uprzejma i miła, pozwoliła skorzystać z toalety na parterze głównego budynku. Po wyjściu z niej, podziękowałem za życzliwość, lecz przed drzwiami pojawiła się właścicielka lokalu. Od tej pory, mina Pani, która była zatrudniona w tym ośrodku zmieniła się, zbladła i odczułem u niej zdenerwowanie. Po otwarciu drzwi usłyszałem tylko z ust Pani właścicielki: "A co tu się dzieje?"...ani dzień dobry, cześć, ani p..., nic nie odpowiedziała.
Co najgorsze, to to, że przed wejściem do budynku, czekała moja żona z synem i wszystko właścicielce opowiedziała. Wiem, że i żonie zaczęła odpowiadać w sposób niegrzeczny. Stojąca obok córka tej Pani, nawet próbowała ją uspokoić. Do mnie też tylko mówiła, że to teren prywatny, prywatny, etc ... nic nie przyjmowała do siebie. To jest żenujące, jesteśmy osobami wykształconymi, z bagażem doświadczeń, ale przede wszystkim ludźmi, gdzie taka sytuacja mogłaby się zdarzyć każdemu, nawet tej właścicielce. Jeżeli jest taka nieludzka, to nie rozumiem, skąd biorą się te pochlebne opinie. Nasuwa się tylko jedno, szelest banknotów zmienia ją w cichą, pokorną osobę. Najbardziej szkoda mi było tej Pani pracowniczki tego ośrodka, bo ja zakwalifikowałbym to pod mobbing. Tak została zbluzgana epitetami ta Pani, że szkoda było słuchać. Co ty sobie myślisz, co to ma znaczyć - szok. Nie polecałbym tego ośrodka, tylko ze względu na subordynację Pani E.
Prowadzę zakład usługowy i nigdy bym nie odmówił, gdyby kurier, ktokolwiek poprosił o skorzystanie z toalety. Jeszcze bym się zapytał, czy czy dobrze się czuje, wezwać lekarza itp. Jeżeli ta osoba czuje się z tym dobrze, a co najgorsze jest wierząca, to niech sama sobie odpowie kim jest w tym trudnym okresie, gdzie toczy się wojna i miliony osób musi szukać pomocy.