Na wstępie właściciel ośrodka umyślnie wprowadza w błąd przyszłych potencjalnych pacjentów.
Ośrodek POLONEZ nie jest usytuowany w Mielnie a na peryferiach - Unieścia
oddalonym 2 km od Mielna . Dojazd autobusem czy pociągiem jest niemożliwy jedynie własnym transportem , „ okazją „ lub TAXI koszt ok. 40 zł.
ABSOLUTNIE POWTARZAM ABSOLUTNIE NIE POLECAM !!!!!!!!!!! WIELKA PORAŻKA i TRAGEDIA . Jak tak może wyglądać w XXI w. ośrodek rehabilitacyjny dla osób chorych chcących choć trochę podreperować zdrowie. Baza noclegowa poniżej krytyki. 6 m—cy wcześniej odbyła się rezerwacja pokoju dla małżeństwa czyli 2 osób. Po przybyciu przydzielono pokój 1 osobowy tak ciasnym, że ledwo zmieściło się powiedzmy „ nazwijmy to posłaniem „ do spania , dwa PRl-owskie krzesełka „ bujane „ na rurkach już tak wyrobione, że nie można było oprzeć się o oparcie.
Panele na podłodze popuchnięte z ubytkami, z zapachem wilgoci i zgnilizny, łazienka pleśń i grzyb na silikonie i płytkach, w pokoju zerwana do połowy długości jedna z połowy zasłony , na podłodze walał się paragon z „ Biedronki „ z poprzedniego turnusu co świadczy jak był przygotowany pokój na następny turnus . Firany bardzo stare w kolorze szarym a właściwie to brudne i bardzo licznymi dziurami nieudolnie pozszywanymi -- TRAGEDIA !!!!!!!!!!!!!!
W pełni popieram wcześniej wydane opinie „ Anna Nowy wpis 20.09.2021 18:25 „ pozwolę sobie zacytować urywki tej opinii :
„ Zaczynając od śniadania kto pierwszy ten lepszy lub kto silniejszy ten pierwszy , wydawane 8.30 -9-30 idąc na śniadanie 9.20 na tzw : ” szweckim „ stole same talerze na których gdzie niegadzie liście sałaty , resztki wędlin , po zgłoszeniu tego faktu obsłudze kuchni usłyszałem, że zaraz będzie dołożone na talerze – niestety nie doczekałem się więc rozpocząłem polowanie na resztki z talerza .
Po tak obfitym śniadaniu oczekiwałem z niecierpliwością już na obiad.
„ Na obiady jeśli się zjawimy wcześniej przed czasem odbywa się oczekiwanie przed „ zwijanym szlabanem „ identycznym jak na lotniskach przy odprawie i obowiązkowo każdy w maseczkach z uwagi na Covid 19. Stoliki czteroosobowe i tu cud niesamowity osoby obce - już bez obowiązku maseczek . Pomimo informacji na karteczkach umieszczonych na stolikach o przeprowadzonej dezynfekcji – widoczne ślady plam z poprzednich posiłków . O 13.30 kiedy to zaczynają wydawać obiad jest szansa że dostaniemy ciepły posiłek ale też nie zawsze , niestety posiłki są trzymane w metalowych podgrzewaczach, które nie były podgrzewane i po chwili jedzenie jest zimne a jak się przyjdzie pod koniec wydawania obiadów to już nie tylko zimne ale i tylko resztki zostają.
Dla przykładu raz mi się zdarzyło, że Pani kucharka ( młodsza ) na talerz nałożyła dwa kawałki sztuki mięsa jedno większe a drugie znacznie mniejsze co w sumie uzupełniło normalną porcję dla jednej osoby - gdy to zauważyła druga Pani kucharka ( starsza - nie będę przytaczał imion a dlaczego to wiadomo) w mojej obecności zwróciła jej uwagę cyt : „ dlaczego dajesz dwa kawałki mięsa a nie jeden „ ta młodsza odparła, że te dwa kawałki są jak jedna normalna, które nakłada na inne talerze
Co jest bardzo śmieszne przy stolikach „ szweckich „ widnieje bardzo duży napis na ścianie „ ZAKAZ WYNOSZENIA JEDZENIA ZE STOŁÓWKI „ ale jakiego, jeśli jest przydział na osobę ! a z pozostałych posiłków zostawały tylko resztki.
A propos swojego jedzenia jeśli takowe się miało to trzeba było je trzymać za oknem na parapecie gdyż lodówka jaka była do dyspozycji całego ośrodka ponad 60 osób ) to „ pożął się Boże „ umieszczona na drugim piętrze na korytarzu chłodziarka o wym . 50x50x50 cm , ( przykładając do niej butelkę wody 1,5 l. dla porównania i zrobienia zdjęcia , które posiadam } była troszkę wyższa --- śmiech do rozpuku .
Baza zabiegowa ????????? kpina, stara modelem bieżnia i dziwo troszkę nowsza , rowerek stacjonarny bardzo stary model i troszkę nowszy - pozostały sprzęt tego samego pokroju .
Z sufity zwieszają odparzone po zalaniu fragmenty farby.
Pomimo wielkich starań Pani rehabilitantki ( jedna jedyna ) oczekiwanie na zabiegi bardzo wydłużone Opieka lekarska – raz widziana na początku turnusu przy zlecaniu zabiegów ale czy to lekarz a właściwie Pani lekarka bez jakichkolwiek wyróżników - ubrana w „ cywilne „ ubranie bez maseczki itp.
Dla ciekawych posiadam dokumentację fotograficzną .