Poniższa opinia dotyczy salonu Królowa Shoppingu Kraków w galerii Bronowice.
Rozmowa rekrutacyjna: ja osobiście nie posiadałam tradycyjnej rozmowy rekrutacyjnej, zaprosili mnie na dzień próbny i Pan Maciej zapytał czy posiadam doświadczenie na podobnym stanowisku. Wiem jednak, że obecnie odbywają się zwykłe rozmowy rekrutacyjne, zaś następnie zapraszają wybrane osoby na dzień próbny. Słyszałam, że podczas rozmowy zwracają uwagę na sylwetkę kandydatki, bowiem szefostwo uważa, iż osoba przy kości może nie poradzić sobie w tej pracy, co jest oczywiście czystą dyskryminacją.
Warunki konieczne: Jeśli chcecie być zatrudnione w tej pracy musicie liczyć się z tym, iż wymagana jest każda sobota w tygodniu i niedziela handlowa. Bardzo ciężko dogadać się odnośnie wolnego w weekendy, jeśli chodzi o środek tygodnia zazwyczaj nie było z tym problemu. Szefostwo często robi problem jeśli komuś trzeba wolne w sobotę. Pomimo, iż sama pracowałam tam długo i cały czas dawałam pełną dyspozycję, mieli problem żeby dać mi wolne w ostatni weekend sierpnia, co było wypomniane mi na sam koniec w postaci wyrzutów - zamiast zakończyć współpracę przyjaźnie.
Wynagrodzenie: stawka to najniższa krajowa, 18,30 zł/h. Ja po ponad roku przejęłam obowiązki wice-kierownika. Wynagrodzenie zostało podwyższone mi na 20 zł/h, jednak nie dostałam żadnego aneksu do umowy o zmianie stawki czy stanowiska. W kwestii wynagrodzenia pracownicy byli traktowani niesprawiedliwie, ponieważ osoby pracujące od od roku, czy przynajmniej kilku miesięcy dostawały mniejsze premie i wynagrodzenie, niż nowe osoby, będące zatrudnione od miesiąca, pomimo iż zakres ich obowiązków był o wiele mniejszy.
Stosunek pracodawcy do pracownika: niestety ale szefostwo nie każdego darzy sympatią. Pan Maciej zazwyczaj wybiera osoby, które najbardziej lubi, zaś w stosunku do innych potrafi mówić chamskie komentarze do kierowniczki, za ich plecami. Ostatnimi czasy każdy jest obserwowany na kamerach przez cały czas. Niekiedy bywało, że dostawałyśmy telefon nawet po zamienieniu między sobą jednego zdania. Pracodawca zawsze wie swoje, nie jest empatyczny i nie przyjmuje do siebie tego co mówią mu pracownicy. Sporym absurdem był wymysł braku możliwości zrobienia sobie przerwy po godzinie 17, z racji iż ruch wtedy jest największy. Osobiście nie posłuchałam tego nakazu, ponieważ byłam najzwyczajniej w świecie głodna i schodziła na kilka minut przerwy zjeść, gdy nie było ruchu. Jednak na sam koniec zostało mi to wypomniane, mówiąc że gdybym nie pracowała już dłuższy czas zostałabym od razu zwolniona. Przy wypłacie dowiedziałam się również, iż ponownie mam stawkę 18,3 zł/h zamiast 20 zł/h, ponieważ nie posiadam już obowiązków kierowniczych (pomimo, iż cały czas takowe wypełniałam). Nikt jednak nie poinformował mnie o tym, lecz pozostawił nadzwyczaj samemu sobie. Po otwartym zaznaczeniu, iż nie godzę się na takie traktowanie i proszę o wypłacenie mi kwoty z podwyższoną stawką, Pan Maciej zgodził się od razu, jednak nie obyło się przy tym bez chamskich i niesprawiedliwych komentarzy w moim kierunku.
Moja odczucia: jako jedna z osób, "ze starego składu" mogę powiedzieć, że atmosfera w tym sklepie jaką tworzyły dziewczyny była świetna. Naprawdę chciało chodzić się do tej pracy i pomagać każdej klientce, pomimo kłopotliwego szefostwa, czy naprawdę dużego ruchu, który był codziennie. Z pewnością atmosfera zaczęła zmieniać się na gorszą po zmianie większości składu. Mam zastrzeżenia odnośnie szefostwa o częste niedocenianie pracy wielu pracowników. Bywało także, iż dziewczyny pod koniec swojej zmiany dowiadywały się, że szefostwo "nie chce przedłużać z nimi dalej współpracy" oraz, że mają już więcej nie przychodzić. Zwolnienia dziewczyn z dnia na dzień nie odbywały się nigdy przez szefa, lecz przez wyznaczone przez niego osoby.
Reasumując, obecnie nie polecam pracy w tym sklepie ze względu na słabą atmosferę i ciągłe obsesyjne kontrole na kamerach przez szefostwo.