Poszkodowany20.10.2025 13:29
Inne
MŻ prowadził księgowo moje JDG przez przeszło 10 lat. Jego pracowników trzeba było regularnie sprawdzać, bo potrafili policzyć podatek od dochodu większego niż cały przychód itp. Ale że to JDG i kwota za prowadzenie księgowości nie najwyższa, to nie znajdowałem dobrego momentu na rozstanie. Firma MŻ regularnie się zmniejszała, komunikacja fatalna, opryskliwe zachowania do osób w US, olewactwo, buta itp. W końcu się wypisałem. Aż US zadzwonił z prośbą o wyjaśnienie faktur VAT, które zapłaciłem podmiotowi nie będącemu czynnym podatnikiem VAT. Zgadnijcie, kto był tym podmiotem? Mój własny księgowy, MŻ. Wliczył swoje FV do mojego JPK wiedząc, że nie jest VATowcem. teraz na moje życzenie miał wprowadzić korektę. Rozstaliśmy się, jak się zdawało, w zgodzie. Co zrobił MŻ? Po pierwsze nie przekazał dokumentacji nowej księgowości twierdząc, że... jego program nie tworzy PDFów, a w ogóle on lepiej wie, czego nowa księgowość potrzebuje, czego nie. Następnie wprowadził korektę JPK VAT za 4 lata wstecz tak, że razem z odsetkami miałem nagle do zapłaty 10K, które US mi pobrał nagle, bez mojej wiedzy o korekcie wprowadzonej złośliwie przez MŻ. MŻ posłużył się przy tym, niestety ciągle aktualnym, upoważnieniem. Czyli w ramach "zemsty" za to, że teraz pewnie US się przyjrzał, dlaczego pobiera VAT nie będąc VAT-owcem. Jak u Ruskich - wina atakowanego, że się broni. MŻ jest sięgowym, przypominam... :) Tych historyjek mam więcej. Generalnie w skrócie: krętactwo, buta, zachowania obcesowe, pozoranctwo przed swoimi klientami (czasem zajmuje człowiekowi chwilę dojść do tego, co to za gagatek). Omijać jak najszerszym łukiem, a najlepiej ludzie, którzy zostali przez niego źle potraktowani powinni się skrzyknąć i złożyć pozew zbiorowy o naganne praktyki i straty moralne i finansowe.