Komornik Marcin Kaźmierczyk
Zastraszał moje 13-letnie dziecko, które było samo w domu.
4 kwietnia dziecko było samo w domu, kiedy komornik zaczął głośno walić do drzwi.
Dziecko poinformowało, że jest samo i nie może otworzyć drzwi. Na to komornik zaczął grozić dziecku, że jeśli nie otworzy drzwi i nie odbierze wezwania na spotkanie, to jego tata zostanie zakuty w kajdanki i trafi do więzienia. Domagał się, aby dziecko otworzyło drzwi. Dziewczynka bardzo się przestraszyła, otworzyła drzwi i odebrała wezwanie przeznaczone dla jej ojca.
Co to za ważny dokument, który można wręczyć 13-letniemu dziecku bez podpisu i bez okazania dowodu tożsamości, ale nie można wrzucić go do skrzynki pocztowej?
Od kiedy dorośli mężczyźni — prawnicy — grożą 13-letnim dzieciom, że zrobią krzywdę ich rodzicom, jeśli te nie otworzą drzwi? Na jakiej podstawie prawnej rozstrzyga się z nimi kwestie prawne bez obecności rodziców?
Czy mieszkanie, w którym dziecko przebywa samo, nie jest już nietykalne?
Jaka jest więc różnica między gangsterem a Marcinem Kaźmierczykiem, skoro jeden i drugi może grozić dzieciom?