Szanowni Państwo (i Ci mniej Szanowni). Za pomocą portalu GoWork.pl chcę zakomunikować że firma ZUP EPROS Edmund Prosotowicz dostała szansę i czas na uregulowanie roszczeń. Niestety pomimo wielu upomnień i wezwań do zapłaty czegoś co się należało i wynikało z treści Umowy zawartej pomiędzy stronami, a także na podstawie prawa praca i rozporządzeń Ministra Pracy i Polityki Społecznej firma nie uregulowała zobowiązań. Świadcząc pracę na rzecz podmiotu gospodarczego zawierana jest Umowa pomiędzy stronami gdzie obie strony a nie tylko jedna mają obowiązek się wywiązać ze wszystkich zapisów. Przez wiele lat firma ZUP EPROS E.P. nieprawidłowo naliczała wynagrodzenie za godziny nadliczbowe jak również nie wypłacała świadczeń zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Jednak nie tylko zaległości finansowe były nie do zaakceptowania. Szereg zachowań trójki A.P., M.P., P.C. oraz E.P. był skandaliczny, przekraczał normy etyczne, moralne i nie tylko. Zostały przekroczone granice przyzwoitości w stosunkach międzyludzkich. Państwo P. myśleli, że uruchomią niszczarkę i to spowoduje, że nie będzie śladów po części dokumentacji pracowniczej. Otóż nic bardziej mylnego. Panu E.P. wydawało się, że jak zablokuje numer telefonu to nie będzie musiał spłacić zobowiązań i także się pomylił. Dlaczego to tej pory, przez tyle lat Państwu P. uchodziło wszystko na sucho ? Na to pytanie już wkrótce wszyscy Państwo poznają odpowiedź. Pan P.C. myślał, że też może wszystko i że jego prawo pracy nie obowiązuje, kodeks pracy nie istnieje bo ma pełne wsparcie i tzw. "plecy" swojego szefa, który go w razie kłopotów ochroni no to się również grubo pomylił. Jako osoba funkcyjna sprawująca nadzór nad pracownikami miał OBOWIĄZEK przestrzegania i egzekwowania prawa. Wielokrotnie, powtarzam wielokrotnie próbowałem podejmować dialog z Państwem P. jednak nie byli zainteresowani spłatą należności jakie narosły przez lata pracy na rzecz firmy. Wręcz przeciwnie, uważali że w ich zakładzie to oni ustalają zasady, a prawo mają w głębokim poważaniu. Dziś także wiemy, że nad firmą (nie tylko jedną) był rozłożony parasol ochronny w postaci jednej z instytucji (niektórych ludzi) dlatego mogło to powodować poczucie bezkarności pewnych osób. Niestety dla tych Państwa którzy stworzyli sobie prawdziwe Państwo w Państwie pewien układ został rozpoznany i rozbity (być może miało to związek z nagłą decyzją o zamknięciu Oddziału PIP Grudziądz). To jednak nie wszystko ... Ze względu na toczące się postępowania przed Organami państwowymi nie wszystkie fakty mogą zostać na tą chwilę ujawnione. Na dzień dzisiejszy (14.09.2025) firma ZUP EPROS Edmund Prosotowicz pozostaje dłużnikiem ponieważ w dalszym ciągu nie wywiązała się ze zobowiązań wynikających z zawartych umów oraz innych, podpisanych przez strony dokumentów. Jeżeli część pracowników uważa, że pracodawca, jedna ze stron nie musi wywiązywać się zgodnie z prawem i dotrzymywać treści umów to proponuję po prostu pracować dla tej firmy w ramach wolontariatu lub pobierać pensję do czego obliguje obowiązujące prawo i oddawać w całości swoje wynagrodzenie w formie darowizny Państwu P. Z pewnością w obliczu ciężkiej kondycji finansowej firm spod szyldu EPROS pieniądze te pozwolą Państwu P. spłacić chociaż część zobowiązań jakie mają wobec wierzycieli. A to jest tylko część bulwersujących informacji na temat działalności Państwa P. (oraz P.C.) wkrótce (być może) poznamy pierwsze efekty działań Instytucji Państwowych przeznaczonych do zwalczania przestępczości co może wstrząsnąć opinią publiczną i lokalnym środowiskiem. Jednocześnie korzystając z uprzejmości portalu chcę zaapelować do właściciela firmy ZUP EPROS Edmund Prosotowicz o natychmiastowe uregulowanie, spłatę wszystkich roszczeń.