NIE POLECAM,ODRADZAM!
ZNISZCZYLI MI KURTKĘ.
Wybrałem pralnie Parys chyba dzięki temu „premium”…i pochlebnym ocenom.
Niestety to był błąd.
Kurtka która trafiła do pralni w stanie bdb (jeszcze nigdy nie prana i mało noszona) po dwóch praniach jak powiedziała mi Pani która tam pracuje,wyglądała na brudniejszą niż kiedy ja oddawałem a przyniosłem z lekko brudnymi rękawami i zabrudzeniami przy górnych kieszeniach od wkładania w nie rąk.
No cóż… trafiła do kolejnych pran.
Przy odbiorze okazało się ze moja kurtka wyglada jakby miała z 20 lat. Wypłowiała,oberwane guziki,materiał w ręku jakiś taki „inny” ,brak impregnacji (bez wątpienia po 4 praniach nie ma już śladu impregnacji fabrycznej).
Reklamacja ustna,przyjęta i decyzja pralni o wysłaniu kurtki do rzeczoznawcy.
Następnego dnia ta sama reklamacja ustna tylko już spisana i co?
Zero odzewu ze strony pralni przez 14 dni a ustalenia były inne i właściciel zarzekał się ze będzie mnie informował o etapach reklamacji…
W końcu kiedy już minęło 14 dni od przyjęcia reklamacji dostaje SMS ze reklamacja odrzucona ale tylko dla tego ze dzwoniłem wcześniej do pralni i prosiłem o kontakt właścicieli gdyż minął już termin rozpatrywania reklamacji.
Pralnia ewidentnie nie chce przyznać się do błędu i odwleka a nawet próbuje robić uniki.
Żadnego kontaktu,obrażanie się i odpychanie od siebie winy za wszelka cenę.
Nie polecam …
Wręcz radzę omijać bo jest miło i fajnie póki jako klient nie egzekwujecie wywiązania się z umowy.
Koszt kurtki to 899 zł.
Sprawa raczej na dniach trafi do Sądu.