Odniosłem wyraźne wrażenie, że priorytetem tej Pani nie są sprawy klientów, lecz własna wygoda i prywatne wyjazdy. W momentach, gdy potrzebne było realne zaangażowanie i odpowiedzialność, była niedostępna i całkowicie nieobecna.
Sprawia wrażenie osoby skoncentrowanej wyłącznie na własnych korzyściach, zupełnie ignorując obowiązki wobec klientów. Brak odpowiedzialności i zaangażowania jest rażący.
Wielokrotnie słyszałem, jak wyżywała się na pracownikach, krzycząc i kierując w ich stronę poniżające oraz obraźliwe komentarze. Atmosfera strachu i braku szacunku była tam wyraźnie odczuwalna.
To miejsce nie powinno funkcjonować w obecnej formie. Zwierzęta wyglądają na skrajnie zaniedbane, głodne i pozbawione odpowiedniej przestrzeni. Brak nadzoru nad dziećmi na koniach oraz fatalny stan strusia świadczą o całkowitym braku empatii i odpowiedzialności. Czarny koń wygląda na strasznie wychudzonego i chorego. A pracownik ciągnął kucyki za grzywki jak je przeprowadzał w inne miejsce. Karygodne...