Niestety miałem "przyjemność" poznania Pana Roberta i Mikołaja jakiś czas temu. Współpraca na samym początku wydawała się układać na profesjonalnym poziomie, ale bardzo szybko przekonałem się, w jak błędnym przekonaniu żyłem. Jak każdy potrafię na wiele rzeczy przymknąć oko, niestety po własnym domu nie można chodzić z zamkniętymi oczami. No i ta usilna próba przekonania do swojej racji przez Panów "PROFESJONALISTÓW" (nawet nie wiem, jak przeszło mi to przez gardło). Reasumując: ODRADZAM TYCH OSZUSTÓW. Mógłbym opisywać godzinami wszystkie detale i sytuacje, ale nie o to chodzi. Te trzy wyżej wymienione słowa powinny wystarczyć.