Ostatecznie po gości przyjechał właściciel firmy, ale tylko dlatego że akurat jechał z innymi ludźmi z innej imprezy. W sumie opóźnienia było około godziny i tylko dzięki dobrej woli sali goście nie musieli czekać na dworze. Pojazd, który przyjechał bardzo odbiegał od standardu za który zapłaciliśmy, a właściciel wracając z naszymi gośćmi rzecz jasna jako priorytet uznał tych, których wiózł pierwotnie i niewiele by brakowało żeby woził ich po mieście ponieważ naszych gości planował odwieźć dopiero na sam koniec jak będzie sam zjeżdżał na bazę. Po drodze, tak żeby tylko jemu było wygodniej. Poza tym mam wrażenie że nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności - na zasadzie: "wrócili to wrócili, nie pyskuj". Rozumiem że targetem pana właściciela jest zawiezienie na cmentarz i już, ale to wtedy niech zajmuje się wyłącznie takimi zleceniami, bo widocznie inne go przerastają.