Nie polecam tego pracodawcy. Praca polega głównie na montażu i demontażu scen, barierek i inne stagehand czynności. Potwierdzam wszystko, co piszą w innych opiniach. Godziny pracy są niewyraźnie określone - czasem pracujesz o 2 godziny więcej, czasem o 2 godziny mniej, przy czym opłata jest godzinowa, więc jeśli wszystko zdemontujecie w 4 godziny, zamiast planowanych 6, otrzymacie jak za 4 godziny. Z tego powodu pracodawca często prosi pomijać ilość godzin podczas wypełniania umowy zlecenia, później niby sam to wpisuje (wpisuje często rzeczywiście tak, jak było, czyli sprawiedliwie; ale nadal jest to podejrzana praktyka). Z tego samego powodu nie ma stabilności pracy: nigdy nie jesteś pewny ile zarobisz. Pracodawca nie daje kopii umowy zlecenia, ponieważ umowy zlecenia są wypełniane najczęściej bezpośrednio przed koncertem albo po koncercie w pośpiechu. Pracodawca często gubi umowy zlecenia albo myli z czyjąś inną, a więc wymaga przyjazdu do siedziby w Skawinie dla ponownego wypełniania umowy zlecenia i innych dokumentów; czasem bywały takie sytuacje po kilka razy na miesiąc. Wypłatę daje wyłącznie w gotówce, więc po nią ponownie należy przyjechać do Skawiny; pracodawca nie ma określonych na to godzin, więc musisz dopasować się do tego kiedy to jemu pasuje. Przed samą pracą prawie nie tłumaczą pracownikom co trzeba będzie robić. Jedyny plus, że tłumaczą BHP i zasady bezpiecznego zachowania podczas pracy przy montażu/demontażu. Do tego wszystkiego jest chamem, a płaci minimalną krajową. Jedyny plus pracy, że czasem można za darmo oglądać część koncertu.