Uczciwość mysze być14.05.2026 11:23
Były pracownik
Umowa jest na najniższą krajową, bez realnych dodatków. Nadgodziny praktycznie nie są rozliczane. Firma stara się wyciągnąć z kierowcy maksymalny czas jazdy, często pod 10 godzin dziennie. Wynagrodzenie jest liczone głównie „dniówkami”, ale gdy praca jest źle zaplanowana i kierowca przez trasę zahaczy o sobotę, to później bywają problemy z wypłatą również za ten dzień.
Duży problem jest także z wypłatami chorobowego i urlopów. L4 praktycznie nie jest wypłacane, a kiedy kierowca przypomina się o swoje pieniądze, temat jest przeciągany i odwlekany. Z urlopami wygląda to podobnie.
Organizacja pracy stoi na słabym poziomie. Kierowca praktycznie do ostatniej chwili nie wie, jak będzie wyglądała jego praca i trasa. Dyspozytorzy często kombinują, a wiele rzeczy wychodzi dopiero w ostatnim momencie.
Bardzo często pojawiają się problemy z kartami do opłat drogowych. Zdarza się, że na kartach nie ma środków i kierowca musi płacić za autostrady z własnych pieniędzy, a później długo przypominać się o zwrot. Podobnie wygląda sytuacja z Toll Collect w Niemczech — zdarzają się postoje po kilka godzin, bo opłaty nie są uregulowane na czas, co może powodować problemy z dostawą.
Problemy są również z tankowaniem. Kierowca musi ciągle dzwonić i pytać, czy może zatankować i za ile. Karty paliwowe są słabo organizowane i często brakuje normalnego zaplecza do pracy.
Największy minus to jednak wynagrodzenia. Wypłaty są regularnie opóźniane. Są kierowcy, którzy czekają na pieniądze nawet po kilka miesięcy. O swoje wynagrodzenie trzeba się stale przypominać i praktycznie je „wypraszać”. Terminowe wypłaty tutaj niestety nie istnieją.
Jeśli ktoś szuka spokojnej i stabilnej pracy z normalnym podejściem do kierowcy, to radzę dobrze się zastanowić przed podjęciem zatrudnienia w tej firmie.