Jestem zaskoczona i oburzona zachowaniem lekarza. Mój pobyt w gabinecie to 11 minut. W tym czasie zmuszona byłam poprosić o nie noszące śladów użytkowania nakręcić papierowe leżanki. Pan doktor był zdziwiony, że jest czyste a ja proszę o nie noszące śladów użytkowania. Otrzymalam kawałek jak określił że też jest pognieciony. Tak ale nie miał śladów po osobie wcześniej badanej. USG jamy brzusznej wykonał dosłownie 5-7 minut. Bardzo się spieszyć ponieważ byłam ostatnia pacjentka. Z taką sytuacją spotkałam się poraz pierwszy. Wyszłam z gabinetu uważam nie przebadana właściwie i potraktowana lekceważaco.Takie zachowania należy naglasniac i uczyć kultury i rzetelnego wykonywania swoich obowiązków nie tylko w gabinetach prywatnych ale i tych z NFZ. Za każdą pracę lekarz jest wynagradzamy i sam ją dobrowolnie podejmuje.