kat24.06.2021 01:24
Inne
Niby nic, ale trzeba uważać, bo w przypadku jeszcze nie działającej polisy zawieranej na odległość, gość nie informuje, że można od niej odstąpić. W moim przypadku żona po otrzymaniu telefonicznie oferty zgodziła się na nią (gość przesłał druk polisy), ale po przedyskutowaniu stwierdziliśmy, że jest zbyt droga. Podczas kontaktu telefonicznego zgłosiłem swoje zastrzeżenia co do wysokiej ceny i dostałem info, że już nie można jej cofnąć, że w pandemii działa "podpis zdalny" potwierdzony telefonicznie itp. Na moje stwierdzenie, że całość oferty i wyrażenie zgody na zawiązanie umowy polisy odbywała się poza jego lokalem i mam prawo do odstąpienia od umowy dopiero przytaknął. Zatem proszę omijać tego pana, albo szczegółowo dopytywać o wszystko. Na boku... sam musiałem odstąpić od umowy u ubezpieczyciela (u mnie link4). Faktem jest, że zrobiłem to podczas jednej, krótkiej rozmowy telefonicznej na infolinii Link4 (to mi się podoba), bo pan Edward Szłykowicz nie miał ochoty na przekazywanie info jak to zrobić. Dla niego najważniejsza jest prowizji. I nie mała. Koszt ubezpieczenia (fakt, że auto stare i młody kierowca) z "z niedużą promocją od mnie" wyniósł 2100zł. Jednak poprzez znajomych, którzy dowiedzieli się ile mamy za to ubezpieczenie zapłacić, w ciągu jednego dnia zawarliśmy umowę w kwocie 1640zł. Tak... nie miałem pojęcia co i jak, bo nigdy nie miałem samochodu. Tak... trzeba uważać na takich jak ten ubezpieczyciel. Podczas rozmowy w żaden sposób nie przekazał info, że umowę (polisę) można rozwiązać. Łamał zatem prawo. Oceńcie państwo sami.