Odradzam stanowczo te praktykę. W dniu dzisiejszym mój kot był cewnikowany i jak się okazało kot cewnik sobie wyjął, bo był to cewnik nie do wszycia tylko do cewnikowania. Oszczędny Pan doktor zostawił ten cewnik przez który cewnikował, ale ciekawe zapłaciłam za wszycie cewnika i w tym gadżet, którego nie chciałam- razem 398 zł , Natomiast po dotarciu do domu musiałam jechać do innego lekarza na wszycie cewnika i koszt 100zł. To naprawdę haniebna praktyka, nie mam pewności, które leki faktycznie podał, a za które tylko zapłaciłam. To jakiś koszmar i porażka. Panie przyjmujące najprawdopodobniej znają się na rzeczy, bo jeszcze mi ściemniały że to moja sprawa aby zadbać aby kot sobie tego nie wyjął, dlatego miałam zapłacić jeszcze raz u nich za usługę. Nikt tego kota nawet nie wyjął aby pokazać co zrobiono, nie pokazał cewnika, a ja nie zdając sobie sprawy z praktyk Pana doktora odkryłam ten fakt dopiero w domu przy wyjmowaniu go z kontenerka. Zaniepokoiło mnie, że nie ma podkładu i jest zupełnie sucho, cewnik leżał obok, kot bez trudu wyjął i to prawdopodobnie jeszcze w lecznicy w Brynowie. Dopiero lekarz prowadzący wyjaśnił mi jaka jest różnica w tych cewnikach, okazuje się że znaczna i powiedział abym zapytała Pana doktora, jak mógł wszyć cewnik który nie był przeznaczony do wszycia! Pan Doktor Naczelnik Kliniki stwierdził, że mogę sobie się skarżyć nawet do Świętego Piotra!
Ta Klinika to przede wszystkim wielki biznes, to widać i czuć. Pewnie są tam też lekarze którzy uczciwie traktują swoją pracę, ale niestety potencjalny właściciel swojego pupila, powinien zastanowić się co było zrobione tylko na papierze! A dowodem jest cewnik - mam go. I gdyby jeszcze powiedział że np. to może niedopatrzenie, ale tu jest buta i ze strony doktora i Pań które są co najmniej rażąco nieetyczne.