Pani Żuchowicz nie rozpoznała złamania kręgosłupa mojej psinki po wypadku samochodowym. Kręgosłup przetrącony tak, że gołym okiem było widać kilkucentymetrową wypukłość, do tego niedowład tylnej części ciała - wg Pani Żuchowicz to były objawy neurologiczne. Na moje nalegania na rentgen, powiedziała, że to zbędne i podawała leki przeciwobrzękowe. Kruszynka męczyła się potwornie przez 3 dni w tym stanie, po tym czasie wizyta u innego weta, prześwietlenie i natychmiastowa decyzja o uśpieniu, bo o ratowaniu już nie było mowy :( NIE POLECAM!!!