Marcin22.01.2026 23:15
Były pracownik
Bardzo mi przykro ale nie jest to osoba z którą warto wchodzić w jakiekolwiek relacje biznesowe! OSTRZEGAM Miałem ogromną nieprzyjemność współpracować z tą panią. Skusiła mnie niezwykle lukratywną ofertą pracy - gdzie po 3 miesiącach okresu próbnego przyrzeczono mi nową umowę na zupełnie innym poziomie wynagrodzenia. Oczywiście po 3 miesiącach zrobiła wielkie oczy i udawała że nie ma pojęcia o czym mówię. Zrobiła to po to by podstępem zwabić mnie do swojej firmy - przez co odmówiłem alternatywnej ofercie pracy u uczciwszego człowieka.
To jednak nie koniec!
Ponieważ zostałem zatrudniony w roli menagera na pierwsze 3 miesiące współpracy otrzymałem tak zwane "cele indywidualne" których realizacja miała zostać nagrodzona tak zwaną "premią kwartalną". Cele indywidualne zostały wykonane w 100%, Ale dopiero po terminie 3 miesięcy ta pani w sposób niezwykle bezczelny podjęła próbę zmiany treści celów indywidualnych dopisując słowa "oraz wdrożenie" do ostatniego celu z listy. Oraz dopisując 2 zupełnie nowe cele do listy. Podjęła wtedy również próbę zaboru 50% mojej premii kwartalnej szantażując że odda mi ją dopiero wtedy gdy wykonam nadprogramowe zadania które przedstawiła mi po terminie 3 miesięcy.
Ale to i tak nie jest jeszcze koniec!
Gdy wykryłem sposób jej działania w trybie natychmiastowym zerwałem umowę z tą panią. Ona jednak dalej żądała ode mnie przychodzenia do pracy i realizowania zadań. Po kilku dniach zaprosiła mnie na spotkanie gdzie rzekomo chciała wyjaśnić całą sprawę i dojść do jakiegoś porozumienia, okazało się że chciała mnie zwabić na wymyślone przez siebie i dwóję swoich "współpracowników" gdzie w nieudolnej atmosferze grozy chciała wymusić na mnie podpis na sporządzanym przez nią dokumencie, w którym miałem wziąć na siebie winę z powodu zakończenia współpracy. Zaśmiałem się tylko jej w twarz i powiedziałem że nie mam obowiązku niczego z nią podpisywać, Było to tym bardziej śmiesznie podczas gdy to ja zerwałem z nią współprace kilka dni wcześniej.
Gdy ostrzegłem publicznie innych ludzi z naszej branży przed jakimkolwiek zawieraniem umów z nią. Zleciła Kancelarii "KOW" Gdynia wystosowanie wobec mnie gróźb karalnych wysunięcie fałszywego aktu oskarżenia o czyn którego nigdy nie popełniłem (mówienie w sposób rzeczowy o zaistniałych zdarzeniach prawdziwych nie jest przestępstwem zniesławienia) licząc na na moją prawną niewiedze w tej materii że zaniecham obrony swojego dobrego imienia oraz wysuwania legalnych konsekwencji. Nie różni się to niczym gdyby zleciła komukolwiek innemu grożenie mi innym czynem zabronionym, niezależnie od tego jaki zawód wykonuje na co dzień osoba która przyjęła takie zlecenie.
Po tym gdy została merytorycznie zgnieciona przez mojego prawnika, jej psuedoadokwat podkulił się i zaproponował że zwrócą mi 50% mojej premii kwartalnej.