(usunięte przez administratora) traktuje innych w zależności od swojego humoru ,przynajmniej w moim przypadku, gdzie za błąd popełniony na stanowisku kasjera, zareagował bardzo agresywnie, po cichu używał wulgaryzmów,(usunięte przez administratora)Po tej sytuacji przez kilkanaście dni płakałem, głównie przez to, że jestem osobą cierpiącą na lęki ,o czym firma wiedziała.. Przy następnej kontroli ze strachu znowu popełniłem błąd, tym razem jednak Jacek miał lepszy humor i nie rozumiał, dlaczego się go boję, ja próbując się bronić mówię, że nie miałem być stawiany na kasie (uzgodniliśmy, że tylko w sytuacjach koniecznych, co i tak było nadużywane, bez pytania mnie, czy jestem w stanie). Zareagował głośniej przyciszając mnie słowami ,, no dobra, ale...” i mając to oczywiście gdzieś. Od innej dziewczyny słyszałem, że pociągnął ją za włosy za niezgaszenie światła i, że się go bała. Jacek Chodakowski cwaniakuje też na tym, że nie przestrzegamy standardów (podobno o tym nie wiem mimo kamer i spisu strat) oraz dostajemy wypełnione podania o urlop, które mamy tylko podpisać (usunięte przez administratora) W jego firmie brakuje profesjonalnych szkoleń, które działają na zasadzie, o czym pamiętają instruktorzy to ci powiedzą, za co często potem dostajesz uwagę, że coś robisz źle czego się nie dowiedziałeś podczas szkolenia. Szukając nowych pracowników, oferują dogodne warunki i miłą atmosferę zwłaszcza dla osób z niepełnosprawnością co mija się z prawdą.