Nie wiem, sam juz nie wiem. Doslownie mozg rozjeb... Wyslalem aplikacje, oddzwonili, jechac czy nie?. Duze plusy z tego co sie zorientowalem to takie, ze nie wymagaja zadnego doswiadczenia, a i jezyka nie potrzeba (o ile ktos ma jaja [jest na tyle glupi] zeby wyjechac za granice do kraju w ktorym nawet nie bedzie umial sie porozumiec). Przejrzalem nie jedno forum o tej agencji, opinie, ktore sie powtarzaja:
Kasa zawsze regularnie jest przelewana, co tydzien. Na te dobre 200-300 postow ktore przejrzalem tylko 2-3 osoby skarza sie, ze nie dostaly wynagrodzenia, do tego byly to osoby, ktore z dnia na dzien zrezygnowaly z pracy, badz zostaly z niej wyrzucone. Co do stawki wiekszosc mowi ze malo, pojawia sie tez sporo glosow, ze karygodnie malo, nikt za to nie przejawia jakiejs eufori z otrzymanej wypłaty.
Niejaki Ben to czlowiek legenda, najkrocej rzecz ujmujac w 95% postow w ktorych sie pojawia, mozna wysnuc przypuszczenie, ze autor najchetniej "sprzedalby" mu kose w plecy. Sadysta, tyran i despota. Bije, popycha, poniza. W pozostalych 5% postow z jego udzialem czuc delikatna nutke wazeliny.
Kwestia zakwaterowania - przewazaja opinie "ujdzie", "wzglednie", "moze byc". Nikt sie nie zachwyca, a pojawiaja sie tez czesto, ze ciasno i do sklepu daleko. Sprzeczne informacje - jest posciel, nie ma poscieli, lecz kazdy wspomina, ze za pralke i suszarnie trzeba dodatkowo placic, jak dla mnie paranoja.
Na godziny pracy malo kto narzeka, ze malo, moze z dwie opinie (bazuje na conajmniej 200-300 postach z roznych forum, rozbieznosc duza, bo sporo postow to klotnie i nic nie wnoszace bzdedy, inne powtarzaja z kolei sie kropka w kropke na kazym forum). Mimo tego wrecz przeciwnie, sporo osob pisze, ze robi sie po 10-12h lub nawet wiecej, jak ktos jedzie sie nachapac to jak znalazl. Duzo opini, ze nie wiadomo jaki jest grafik, a tym bardziej o ktorej wyjdzie sie z pracy.
Opinie odnosnie polskich koordynatorow bardzo slabe, powiedzialbym wrecz, ze krytyczne.
Socjal i dodatki - zadne dodatki za prace w nocy badz weekendy. Pare osob wspomina, ze jest dodatek wakacyjny i urlopowy, cokolwiek by to znaczylo, nie pracowalem nigdy za granica wiec nie czy to jest takie ah i oh, osobiscie wolalbym juz z doswiadczenia owy dodatek nocny i za prace w weekend. Kazdy skarzy sie na to, ze musi chodzic w brudnych, nie pasujacych ubraniach roboczych po kims i rownie uzywanych butach. Co do samej stawki, o ktorej jeszcze nie wspomnialem byli/obecni pracownicy mowia, ze waha sie od 4.70e do 5e z paroma eurocentami na godzine na reke (netto). Co ciekawe stawka ta jest nie zmienna od roku 2008, od ktorego natknalem sie na pierwsze posty o tej pracy. Co ciekawe rozbieznosc tygodniowki jest jeszcze wieksza 170-320e na reke. Widac przy stawce 5e na reke, niektorzy murzynuja tam na okraglo, badz ponosi ich fantazja. Jednak zgodnie wszyscy mowia, ze te sumy sa juz PO odciagnieciu ubezpieczenia, dojazdu do pracy i domku. Zostaje tylko jedzenie, pranie i suszarnia.
Ogolem z samej statystyki oceniam to kiepsko, nawet bardzo, jednak nie wiem czy moja sytuacja finansowa mnie nie zmusi do wyjazdu. Powiedziano mi, ze po odciagnieciu wszelakich oplat, na reke za normowany czas pracy 200e bedzie, a do tego jeszcze nadgodziny. Nawet jakbym za 50e na tydzien zjadl to zostaje w sumie 600e miesiecznie czyli przeliczajac po bardzo skromnym kursie 2500zl na miesiac odlozone. A pojechalbym tam pracowac i oszczedzac, a nie bawic sie wiec gra warta swieczki ale nie wiem czy warta takiego traktowania.
Sporo osob sugeruje, ze z dnia na dzien zostaly zwolnione i wyrzucone z domkow bez powodu. Nie mam juz 18 lat i podszedlbym do tego z duzym dystansem, spojrzmy prawdzie w oczy, jest to praca na tasmie, moznaby wrecz powiedziec, ze na akord (mowie tu o tych kurczakach do ktorych odnosi sie 99% postow/opini). Krotko, nie nadajesz sie, nie wyrabiasz tempa, trzeba Ci podziekowac, nie zmienia to jednak kwesti, ze sposob w jaki to robia uraga czlowiekow.