Firma szukała kierowcy-dostawcy na pełny etat z umową o pracę lub inną formą współpracy. Praca była od poniedziałku do piątku po 8 godzin, każdy weekend wolny. Oferowano auta z windą samowyładowczą i każda noc w domu.
Jak faktycznie wyglądała kwestia wypłat i sprzętu? Były jakieś nieporozumienia czy wszystko uczciwie? Jak pracowało się z ekipą i szefostwem?