Pan Syndyk zupełnie nierzetelny i niewywiązujący się ze zobowiązań. Wiele obietnic bez pokrycia. Niestety wiele decyzji podjętych przez Pana Syndyka niesie za sobą wątpliwości natury etycznej oraz prawnej, a balansowanie na granicy prawa to niestety codzienność. Brak empatii czy jakiejkolwiek przyzwoitości nie może być tłumaczone zapisami prawa, które notabene nie zawsze potwierdzają wersje przedstawione przez Pana Syndyka.
Manipulowanie wydarzeniami, nadużycia, naciąganie prawdy czy często zwykłe kłamstwa przedstawione upadłemu aby usprawiedliwić swoją nierzetelność i brak kompetencji to standard pracy Pana Syndyka.
Pan Syndyk często powołuje się swoją renomę oraz reputacje lecz niestety żadne z jego twierdzeń na swój temat nie ma pokrycia wśród stron jego spraw/klientów lub współpracowników.
Delikatne (aczkolwiek bardzo wymowne) powoływanie się na wpływy, chwalenie się "sukcesami" podczas przydzielania spraw upadłościowych czy zapewnienia o możliwości "negocjacji" w sprawach upadłościowych z decydentami to niestety kolejna rzecz którą Pan Syndyk uskutecznia regularnie.
Próby łagodnego podejścia do sprawy w celu wzbudzenia zaufania prowadzą jedynie do uzyskania pozytywnego wizerunku swojej kancelarii, po czym Pan Syndyk bez żadnych zahamowań działa jedynie na swoją korzyść, nie dbając kompletnie o pozytywne zakończenie sprawy dla stron, lecz jedynie o bilans na swoim koncie bankowym.
Wiele artykułów prasowych z wątpliwościami na temat pracy Pana Syndyka nie wzięła się z niczego, nie polecam, a wręcz ostrzegam przed współpracą.