Miałam ta wątpliwa przyjemność pracować w firmie oznakowane.com 4 lata. Co nieco mogę na ich temat powiedzieć.
Na wstępie dodam, że przez pierwsze 2.5 roku byłam zachwycona ta praca. Firma dopiero raczkowała, podejmowaliśmy wspólnie decyzję, integrowalismy się. Na każdym kroku mieliśmy powtarzane, że to Nasza firma i wspólnie ja tworzymy. Zdanie pracowników było brane pod uwagę. Nie sądziłam, że takie miejsca istnieją. Premie, podwyżki, mila atmosfera.
Po czasie jednak coś się zmieniło. (usunięte przez administratora) przyjeżdżała na 8-9 rano,wiecznie zła, wiecznie marudna, wiecznie zmęczona. To my - jej pracownicy, wstawaliśmy o 5 rano, a ona zachowywała się jakby pracowała w kamieniołomie. Potrafiła sypać wobec Nas przekleństwami tłumacząc, że zadajemy jej na wejściu pytania. Kiedy miała pokierować praca, była zdumiona, że musi. Zastanawiałam się wtedy jakim cudem ktoś taki prowadzi firmę i zatrudnia ludzi.
(usunięte przez administratora) nie potrafi rozmawiać, nie radzi sobie z emocjami. Im więcej mieli, tym gorsi się robili. Przestalo się liczyć cokolwiek, byle zgadzały się pieniądze. Nie słuchali już pracowników, że coś jest ciężkie do zrobienia, lub praktycznie niemozliwe. Najważniejsze, że zarobili, nie ważne jakim kosztem. Podwyzki? Premie? A co to. W 2025 roku nikt tego nie widział.
Zakaz używania telefonów, wprowadzony nagle, po 3 latach. Nie ważne, że umiera Ci ktoś z rodziny. Musisz jaśnie państwa powiadomić, że czekasz na telefon, to może z dobroci sercA pozwolą Ci odebrać.
Od momentu kiedy powiedzialam, że się zwalniam usłyszałam od (usunięte przez administratora), że dałam się kupić, że będę utrzymanka i inne tego typu teksty.
W tle jest jeszcze drugi bohater -(usunięte przez administratora) Odnosiłam wrażenie, jak i zresztą wszyscy w firmie, że myślał o działał za (usunięte przez administratora)
Wracając do niej - nie je mięsa i osadza każdego kto to robi (chociaż paczka smażonego na tłuszczu zwierzecym, czy czasem ciasto z galaretka to w sumie zje) mało pije, i osadza każdego kto wypija więcej niż lampka wina w Boże Narodzenie. Najgłośniej krzyczy o równości, a najbardziej ocenia. Hipokrytka, która kłóciła się ze mną o przetworzona żywność, a po roku sama Piła sok i jadła ketchup z marketu.
Co do samej pracy była ok, ale każdy jest zdany na siebie. (usunięte przez administratora) nie mają zbytnio pojęcia co i jak. Nie znają obsługi maszyn. Trzeba sobie radzić samemu.
Urlop na żądanie? opieka na dziecko? urlop od października do grudnia? Zapomnij, albo licz się ze zdziwiona mina. Kiedy chciałam wolne w Wielki piątek i go nie dostałam, powiedzialam że wezmę na żądanie. Tzw. (usunięte przez administratora)' odparł 'lepiej tego nie rob'.
W listopadzie w ciągu 2-3 tygodni każdy z pracikow miał około 20-30godz nadgodzin. Ja miałam najmniej za co dostałam 300zl co daje 15zl za godzinę. (usunięte przez administratora) I tak cud, że coś dostaliśmy, bo zazwyczaj nadgodziny były (usunięte przez administratora) Nie było ich dużo, ale jeśli były, to za nic. W drugą stronę rozliczali Cię z każdych 15 minut.
Mogłabym tak pisać i pisać. Najważniejsze, że już mnie tam nie ma. Uwolniłam się od tej fatalnej energii i mam święty spokój. Praca nie jest zła, ale czy warto dawać się (usunięte przez administratora), codziennie obchodzić z(usunięte przez administratora) jak z jajkiem, bo nie wiesz jaki akurat dziś ma dzień? Z perspektywy czasu uważam, że nie.