Zacznę od pozytywów - niektóre z ćwiczeń praktycznych, które używa p. Szmytka, mimo iż nie należą do najskuteczniejszych, dobierane chyba są pod kątem, by były lekkie, ciekawe i angażujące; nadmienić jednak należy że nie są to programy autorskie, a żywcem wyciągnięte z podręczników branżowych.
A teraz, biorąc pod uwagę minusy - w mojej cenie, pani A. Szmytka jest osobą bardzo nieprofesjonalną. Dała mi się poznać od złej strony, uprawiając prywatę we własnej fundacji, była stronnicza, na problemy zdawała się patrzeć z perspektywy bardzo wąskich horyzontów, jej działania są ograniczone poglądami politycznymi; można odnieść wrażenie że p. Szmytka gdy porusza jakiś temat w dyskusji- jest to agitacja polityczna. Pani Szmytka nie ryje się ze swoimi socjaldemokratycznymi poglądami, chętniej angażuje się w akcje polityczne niż w działania statutowe. Dodać należy, że promowany jest punkt widzenia oparty na nienawiści do pewnych grup ludzi, ukryty pod płaszczem "walki z nierównością". P. Szmytka walczy z nierównością, promując jeszcze większą nierówność i niesprawiedliwość, takie odniosłem wrażenie.
Innym jest odczucie, że jest to skrajna manipulatorka, niesamowicie sfrustrowana wewnętrznymi napięciami z którymi sobie nie radzi, Co więcej, manipulację przypisuje ona osobom o odmiennych poglądach bądź które się nie zgadzają z głoszonymi przez nią treściami. W swoim mniemaniu jest nieomylna, ale największym problemem jest to że potrafi działać na szkodę swoich podpopiecznych - kieruje się przy tym niezweryfikowanymi opiniami a nawet i plotkami. Wykazuje ogromną ignorancję na niewygodne dla niej tematy i problemy, nie analizuje ich, tylko stosuje rozwiązania sprzeczne z przyjętą metodologią.
Pracowałem z nią w grupie w celu rozwoju kompetencji osobistych. Z niewiadomych przyczyn moja osoba sie jej nie spodobsła, więc wykorzystała moje zaufanie by zadziałać na moją niekorzyść, namawiając do takiego zachowania innych uczestników projektu. Przedstawiała się jako specjalistka od rozwiązywania konfliktów, skonfrontowana z działaniami które rzutują na powyższy opis. doprowadziła do eskalacji, podając uczestnika zadającego niewygodne dla niej pytania na policję z fałszywym (bo oddalonym) zarzutem stosowania gróźb pozbawienia życia. Przedstawia się jako specjalista od komunikacji, nie zdając sobie sprawy że ma problem z generalizowaniem, uogólnianiem i przeinaczaniem już samych fundamentów danego zagadnienia.
Łatwo sobie przypisać różne tytuły, ale umiejętności które sobie przypisuje to poste słowa a czasem wręcz czysta ironia.