Pracowałam na stanowisku fakturzystki i mogę stwierdzić, że było to jedno z moich najgorszych doświadczeń zawodowych. Szefowa w perfidny sposób (usunięte przez administratora)mnie w kwestii wynagrodzenia. Przy podpisywaniu umowy otrzymałam informację, że na początek będzie to 4 tys. zł netto, natomiast po okresie próbnym, cytuję dosłowne słowa szefowej "na tym stanowisku zarabia się od 4500 do 5000 zł netto". Zgodnie z tym przystałam na takie warunki, wiedząc że najniżej mogę otrzymać 4500 zł. Po okresie próbnym zostałam zawołana na rozmowę i na tej rozmowie dostałam propozycję, że przedłużenie umowy będzie nadal na 4 tys. zł netto, ponieważ koleżanka która siedziała obok powiedziała, że bardzo dużo się o wszystko pytam i ona zrozumiała, że ja nie radzę sobie z pracą - co było kompletną nieprawdą, ponieważ już w pierwszym miesiącu mojej pracy wyrobiłam się terminowo ze wszystkim co miałam do zrobienia a pytania były normalne bo potrzebowałam dopytać o rzeczy, które nie zostały mi przekazane. Myślę, że próbowano mi umniejszyć aby wycofać się z przedziału 4500-5000. Odpowiedziałam szefowej, że początkowo otrzymałam inną informację na co szefowa zmieniła zdanie i po chwilowej amnezji przypomniała sobie swoje słowa i powiedziała, że będzie to 4500 zł netto a po 3 miesiącach 4800 zł ale te 300 zł więcej to będzie jeżeli będę wykonywać jeszcze inne dodatkowe obowiązki. Zgodziłam się. Na następny dzień po rozmowie okazało się, że gdzieś w mojej pracy powstał błąd - co nie było dziwne, gdyż był to pierwszy miesiąc mojej pracy a wdrożenie do pracy wyglądało tak, że (usunięte przez administratora) trochę coś potłumaczyła przez tydzień, natomiast większość czasu siedziała w osobnym pomieszczeniu a ja na recepcji i musiałam przychodzić do niej i o wszystko się pytać, jak się potem okazało wiele kluczowych rzeczy nie zostało mi przekazanych. W związku z wynikłym błędem szefowa napisała mi e-mail, że jeżeli takie błędy będą się pojawiać to umówionego wynagrodzenia (300 zł więcej za 3 miesiące) nie otrzymam, gdzie nie była to rozmowa o ewentualnej podwyżce a ustaliłyśmy wynagrodzenie. W odpowiedzi na to, powiedziałam, że chciałabym zawrzeć aneks zgodnie z tym co zostało ustalone gdyż nie czuję się obecnie bezpiecznie czy faktycznie to wynagrodzenie wzrośnie po 3 miesiącach. Szefowa powiedziała, że podpiszemy aneks. Przez dwa tygodnie otrzymywałam informację, że podpiszemy aneks w następnym tygodniu, nawet dostałam informację, że przygotuje go koleżanka, która zajmuje się sprawami kadrowymi po czym po 3 tygodniach upominania się o niego dostałam informację, że aneksu nie podpiszemy bo księgowa i prawnik się nie zgodzili. Odpowiedziałam na to, że jest to nie w porządku bo wystarczyło powiedzieć na początku szczerze jak wygląda wynagrodzenie na tym stanowisku i po kilku dniach po tej wymianie wiadomości otrzymałam wypowiedzenie, równocześnie zobaczyłam, że po tej rozmowie szefowa wystawiła ogłoszenie na podobne stanowisko (recepcjonistka + pomoc do fakturowania) za niższe wynagrodzenie. Dodatkowo zaznaczę, że cała dodatkowa praca aby wynagrodzenie było wyższe jaka została mi zlecona była przeze mnie wykonywana. Praca na tym stanowisku wygląda tak, że biegasz po całym biurze i szukasz zleceń u spedytorów, wystawiasz faktury i wszystko co jest nie w porządku na dokumentach transportowych i kosztowych to kontaktujesz się z kontrahentami. Ilość błędów na dokumentach jest bardzo duża i ty musisz wyegzekwować aby wszyscy kontrahenci poprawiali oraz dosyłali dokumenty w terminie (około 250 faktur miesięcznie) i w dodatku z dużą ilością kontrahentów bardzo ciężko jest się skontaktować / uzyskać poprawę dokumentów bądź ich dosłanie. Dodatkowo nie jesteś w stanie skupić się na wystawianiu faktur, ponieważ cały dzień co chwilę odbierasz telefon z recepcji i również ilość telefonów wyrywających cię ze skupienia jest bardzo duża - telefony od kontrahentów zagranicznych (rozmowy po angielsku + telefony w sprawie płatności.) Telefonów w sprawie płatności jest najwięcej, (usunięte przez administratora) przez 3 miesiące nikt nie pojawił się aby posprzątać - co dla osób, które cenią sobie normalne warunki pracy może być ciężkie do zniesienia, ponieważ w całym biurze roznosi się smród niewynoszonych śmieci, worki na śmieci były tylko związywane i leżały tak kilka dni, nie mówiąc o całym zlewie zawalonym brudnymi naczyniami z resztkami jedzenia oraz kłębach brudu na szafkach, podłodze itp. Przy otrzymaniu wypowiedzenia nawet się ucieszyłam bo ta firma to typowi Janusze biznesu.