Jestem tu już ponad dwa lata i uważam, że nie był to czas stracony.
Poznałam mnóstwo ciekawych ludzi, dzięki pomocy których mogłam realizować swoje pomysły nie koniecznie związane z pierwszą pomocą.
Najbardziej podoba mi się rozwikłać rozwoju. Każde szkolenie i zabezpieczenie to nowa dawka wiedzy i doświadczenia. Sucha teoria z kursu nigdy nie odda prawdziwej pracy ratownika. Tutaj można się sprawdzić. Ja się przekonałam i dzięki temu wiem, że poradzę sobie na studiach medycznych i dalszej pracy w tym zawodzie.
Owszem, praca w Rescue Team to głównie wolontariat (zdarzają się imprezy gdzie może wpaść parę groszy - w zależności od umowy i charakteru imprezy), ale nikt nikomu nie narzuca na jakie wydarzenie i w jakim terminie mamy być. Każdy wybiera wydarzenie zlecone wg własnych preferencji.
Gdyby ktoś się chciał przede wszystkim sprawdzić i lub ma pasje żeby pomagać innym to doskonałe miejsce. A wszystko pod okiem doświadczonych medyków.