Pracowałem kiedyś na solówce Man ,samochód nadający się na złom ,ciągle się psuł i stał na warsztacie .Oczywiście wówczas kazali siedzieć w domu na bezpłatnym .Mechanicy to kompletni oszołomy nic nie potrafiący zrobić kompletnie jak się coś psuje to do serwisu jeżdżą tacy mechanicy .Nowy pracownik wsiada do starego rozwalonego lumpa i każą jeździć tylko jak coś zrobisz i rozwalisz to musisz sam pokrywać z swojej kieszeni .Samochody nowe w firmie ?jeździ tylko elita która jest po rodzinie lub od lat (usunięte przez administratora) liza szefostwu .Jako nowo zatrudniony ganiasz jak pies a jak przychodzi grudzień to idziesz na bezpłatny urlop na 3 miesiące a nie jak przy przyjęciu zapewniają mówiąc .