Witam bardzo nieładnie się czyta wojnę taksówkarzy kontra pan Małecki. Chodzi mi o wzajemne oskarżanie się ale najważniejsze o wyzywanie się taksówkarzy. Jestem stałym klientem w Rabacie od 2006 roku bodajże. Czytając te wpisy co mam sobie pomyśleć o korporacji? że to jakaś (usunięte przez administratora) co ludzi wykorzystuje!!! a może co to za kierowcy o kurde bać się wsiadać do auta skoro ten karany ten ćpun?
Warto zastanowić się jak nas ludzie odbiorą.
Na dyspozytorki też spadają kubły pomyj, powiem tak ja im tej pracy nie zazdroszczę wyzwiska od klientów, które zapewne są codziennością, tryb pracy błyskotliwość szybkość - sam ponad 2 lata temu chciałem się przyjąć do pracy jako dyspozytor - jeden dzień po próbowałem stwierdziłem nie dam rady tu telefon tu wpisywanie tu to - to nie na mnie. Naprawdę te kobiety mają młyn i sajgon nie często ukłon w ich stronę.Ich praca nie należy do łatwych.
Nie wiem ile tam pracuje dyspozytorek łącznie z panem dyspozytorem jednak będąc stałym klientem muszę być obiektywny. W miesiącach od lipiec prowadzę wspólnie z mym przyjacielem sklep zielarski w Halembie i nie mal kilka razy muszę jechać do pracy czy z pracy wysokim samochodem z racji stanu zdrowia na dodatek z średnim pieskiem guciem. Jako stały klient co zauważyłem iż faktycznie kilka kursów musiało być ustawianych i tu rację przyznam osobą o tym mówiącym. Trzykrotnie zdarzyła się sytuacja iż pan dyspozytor przyjął zlecenie kurs Halemba Piekary Śląskie gdzie powiedział taksówka będzie do 30 minut. Co się okazało po 30 minutach przyszedł dopiero sms jaka taksówka jedzie. Trzykrotnie czekałem na Halembie po ponad godzinę.- w jednym z tych przypadków wiem, że taksówki były jednak pan mi jej nie podstawił a taksówka co wozi pieski i jest wysoka stała na postoju 40 minut a mnie powiedziano, że nie ma wolnych aut. To akurat wyszło w rozmowie z jednym z taksówkarzy jak później jechałem a zapytał co to taki młyn był, że nikogo nie było. Pan z taksówki odpowiada nieprawda stałem w tym dniu i o tej godzinie 40 minut na postoju.
Ja wiem, że działa to w dwie strony, ktoś dostaje lepsze kursy inni znowu umawiają się z klientami na telefon. Takie sytuacje są nieuniknione dopóki pan Małecki nie zmieni polityki firmy. Panie Małecki moim zdaniem całej takiej chorej sytuacji by nie było jak by pan miał kursy na życzenie tak jak kiedyś było w 919. i Pani dyspozytor wołała by 112 na życzenie Piekary Maczka , nie ma dostępnego 50 na życzenie itd itd, wtedy było by wiadomo, że o tą osobę prosi klient było by to wywołane na radiu i każdy y wiedział jak sprawy stoją. Taksówkarze nie musieli by jeździć na telefony, wszystko było by jasne i przejżyste.
Panie Małecki ma pan fajnych ludzi w pracy naprawdę, warto ich po szanować, pan też musi z czegoś żyć firma musi zarabiać więc narzekania kierowców iż muszą opłaty robić też są nie na miejscu bo nic w Polsce za darmo nie ma. Ja zawsze uważam iż jak coś odpowiada to pracuję jak nie to nie każdy z nas ma swój wybór.
Druga sprawa do pana Małeckiego proszę zrewidować zasady przewożenia piesków.
Obecnie ma pan iż małe psy musi zabierać każdy a średnie i duże ten kto chce i tu jest samobója strzał w kolano. Proszę wprowadzić jako obowiązek jak pan ma małe ale dać wybór czy ktoś weźmie średnie czy duży czy średnie i duże, wielu taksówkarzy chętnie by wzięło kurs z średnim pieskiem ale niestety ie zgłosili tego bo musieli by wozić duże a się boją. Kilka taksówkarzy pokazywało zdjęcia jak mieli zabrudzoną taksówkę przez duże psy, u jednego pana wręcz klient oskubał z włosów psa chyba jak owcę bo pól taksówki włosów co widziałem osobiście na zdjęciu. Dlatego bardzo dużo osób nie deklaruje wożenia piesków średnich bo mu się wepcha duże. Proszę to przemyśleć. Zdarzają się często sytuacje, że dyspozytorka faktycznie nie ma dużego samochodu co bierze pieski- też takie sytuacje były i to nie jednokrotnie. Nie wspominam już o tych dziwnych trafach przyjęcia kursów a opóźnionych sms przez pana dyspozytora bo to inna para kaloszy. Reasumując moim zdaniem panie Małecki wprowadzenie drobnych zmian kosmetycznych w pana firmie poprawiło by dostępność do usług z pieskiem, a dwa możliwość wyboru taxi na życzenie ukruciło by procedery nieuczciwości, a wręcz pomogło by zweryfikować taksówkarzy nielubianych, którzy są nieuprzejmi gdyż na takich też trafiałem. Życie by zweryfikowało dobrych pracowników bo ludzie by chętnie jeździli z tymi co są mili uprzejmi, a zgrzędziuchy marudy mieli by takie kursy takich klientów jak oni sami
Pozdrawiam pana panie Małecki, pozdrawiam te miłe dyspozytorki, które czasem nawet pytają jak tam czuje się gucio, pozdrawiam tych fajnych taksówkarzy z którymi mile się jeździ.. Marek