Zostaliśmy (usunięte przez administratora) przez (usunięte przez administratora) z Częstochowy stowarzyszenie które oferuje niby pracę a to jest żebranie pod sklepami do puszki na niby chore dziecko, pieniądze z puszki są dzielone na właściciela zbiórki i na osobę która żebra, na te dziecko niewiele zostaje, obiecywali stawkę 200 zł zarobku a dostaliśmy 100 zł, drugim razem 9 zł, musieliśmy na własny koszt wrócić do miasta bo wywożą ludzi ponad 200 km od Częstochowy, uważajcie i nie dajcie się zrobić w bambuko, ps. Ukrainka jakimś cudem dostaje cały czas dobry sklep i "zarabia" czyli wyżebra więcej niż 500 zł na rękę, bezczelność i partactwo w pełnej klasie. Ps. Dodam też że w niejednym stowarzyszeniu pracowaliśmy i dostawaliśmy minimum 500 zł a dziecko dostawało drugie tyle, tu jest po prostu (usunięte przez administratora) !