Ktoś mógłby napisać, czy kiedyś na stanowisku Doradcy klienta wymagali naprawdę dużo, a zarobki były adekwatne do tego, że trzeba było nie tylko obsługiwać klientów, ale też realizować plany sprzedażowe?
Największym wymaganiem była konieczność doświadczenia w sprzedaży i pracy z klientem, najlepiej minimum rok w bankowości. Z benefitów najlepiej wspomina się pracowniczy program emerytalny finansowany przez pracodawcę.