W Laborum przepracowałem 32 miesiące - cały czas umowa zlecenie przedłużana co miesiąc (więc nie jest żadnym potwierdzeniem gdy chcesz np. kredyt). Żadnych świadczeń socjalnych - to tylko dla pracowników Eldy (wczasy pod gruszą nawet po 300 zł, trzynastka nawet po 160%, bony świąteczne bożonarodzeniowe nawet po 600 zł i wielaknocne nawet po 300zł, schneiderowskie nawet po 700zł, co roku podwyżki stawki godzinowej, pierwszeństwo w rezerwowaniu wycieczek itp.) czyli socjalu jest rocznie jakieś minimum 8000zł - Laborum oczywiście 0zł czegokolwiek, brak urlopu, zwolnienie jak wypadnie od 1 dnia miesiąca do 7 dnia miesiąca to potrafią porwać umowę i kazać podpisać nową od 8 dnia miesiąca, żeby tylko nie płacić chorobowego. Ogólnie rzecz ujmując Laborum to gorszy sort pracownika - robisz to samo co Elda, a nie masz nic. Oczywiście z Laborum można przejść do Eldy jednak zależy jakim lizusem jesteś i przejść możesz po 3 miesięcach do nawet 12 lat. Tak, 12 LAT!!!!! Średnio przechodzi się po 3-6 latach do Eldy, ale to zależy od kierowników. Gdy jest dużo roboty i trzeba przyjść w sobotę - Elda bierze urlopy a Laborum musi przyjść. Tak samo w wakacje - Elda ma urlopy po 3 tygodnie, Laborum nie dostanie wolego bo przecież ktoś musi robić na premie kierowników. Dla montażu nigdy nie słyszałem o jakiejkolwiek premii. Trzeba mocno pilnować ilości przepracowanych godzin, bo potrafią wypłacić mniejszą wypłatę. Musisz co miesiąc sprawdzać czy aby na pewno nie oszukali. Doproszenie się zaświadczenia o zatrudnieniu graniczy z cudem. Ja walczyłem 2 lata - i 3 razy było wystawione źle. W końcu po tych 2 latach mam to śmieszne zaświadczenie - napisane 3 zdania.
Nie polecam nikomu, chyba że naprawdę brakuje na życie. Ja rzuciłem to z dnia na dzień bez żadnego wypowiedzenia - po prostu od jutra nie przychodzę do pracy i tyle. Absolutnie nie warto aplikować.