Dominik02.08.2020 17:15
Były pracownik
Najgorszy pracodawca zjakim miałem przyjemność pracować.a początku miły, fajny chłop dopiero po jakimś czasie pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Ale może wszystko od początku. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej czy jak to nazwać dogadaliśmy się że auto mogę zabierać pod dom bo okazało się że mieszkam w miejscowości gdzie chłopaki przywożą chemię... Więc spoko luzik poznałem Spedytor kę Dominikę i pierwsze 2wyjazdy na UE były nawet ok. Problemy zaczęły się latem gdy spedytora poszła na urlop. Otóż siedziałem w domu prawie 3tyg oczywiście bez kasy bo p.Marcin nie potrafił znaleźć ładunku by wyjechać z Polski. Gdy dzwoniłem tłumaczył się że wakacje urlopy i nikt nie pracuje. Potem gdy ponownie zadzwoniłem już nie był taki miły i powiedział mi że nie będzie patrzył na kierowcę tylko na swój biznes i że jak mi nie pasuje to mogę się zwolnić. Napisać maila z wypowiedzeniem i tyle. Szczerze miałem już napisanego ale na 2 dzień był tel że mogę po PL jeździć dopóki czegoś nie znajdą na UE. Na marginesie jazda po PL za te pieniądze to jakiś żart!! W Biedronce na kasie zarobisz więcej!!!! Gdy już udało mi się wyjechać na wyjeździe zadzwoniłem 2 tyg przed zjadem ze jednak odchodzę. Przejeżdża ten wyjazd by było 2 tyg wypowiedzenia i koniec. I od tego czasu nagle zacząłem jeździć nocami, spanie po 3-4h na dobę, przeladowany itd. Na zjazd miałem towar w moje strony rozladunek w poniedziałek. Wracałem na weekend do PL. Byłem w domu w sobotę nad ranem, a w poniedziałek jeszcze pojechałem rozladowac się i dopiero po jechalem do Bydgoszczy oddać auto i się rozliczyć. P. Marcina nie było tylko żona. Doskonale wiedział by się nie pojawiać bo okazało się że mam większą wiedzę na temat transportu i praw pracownika niż całą tą śmieszna firma. Oczywiście rozliczenie było tylko do piątku bo jak to żona p. Marcina uznała przed 24 wjechalem do PL więc już nie byłem w trasie... Za sobotę i poniedziałek rozladunek nie dostałem kasy bo to przecież ttlko kilka godz było. Takie tłumaczenie. Jak zapytałem czy w takim razie placa stawki nocne bo jeździłem po 16-20h to zaskoczona. Pod nos podłożone dokumenty by podpisać czyli np że nie mam żadnych zastrzeżeń do nich odnoście kasy i pracy... Gdy powiedziałem, że nie podpisze tego i rozliczamy się z urlopów dostałem odp, że w takim razie nie dostanę pieniędzy i mam rozmawiać z Marcinem jak wróci... Kasę dostałem tylko za wyjazd bez urlopów i świadectwo pracy było ponad 2 tyg później a w nim że jestem rozliczony z urlopami, więc powiedziałem, że nie odpuszczę i mają mi wypłacić. Wtedy miałem nie tel a SMS od p. MARCINA że rozliczy mnie z jeżdżenia do domu(to była główna moja zasada by tam pracować na co się zgodził), z telefonu(dostałem biking) i oczywiście straszył PIP że oni to wszystko policzą i mi dowala karę! Jak napisałem że PIP jest od sprawdzania pracodawcy a nie pracownika, że idziemy do sądu o urlopy, a na bilingu były nr Szefa, Spedytor, Kierowcy Pracownika i mojej zony(dostałem zgodę na dzwonienie-lepiej dzwonić niż pisać SMS tak usłyszałem)... Po kilku dniach pieniądze pojawiły się na koncie! Dodatkowo jeżdżąc na UE w tej firmie były 3 stawki 190,200i 210 zł... W zależności ile dni taka stawka i zawsze miało się dogadać ze spedytorem na ile się jedzie... U mnie miało to być 22-23dni wtedy była stawka 210... Nigdy tyle nie do jeździłem bo potrafili ściągać po 17-18 dniach!! Wtedy oczywiście stawka niższa a gdy powiedziałem, że nie po to się umawiam na 22 dni by zjeżdżać po 17 usłyszałem że nie będą patrzeć na widzi mi się kierowcy tylko jak jest trasa do PL to będą brać ladunek.
Także NIE POLECAM, firma jest tragedia, mają kierowców za jełopów i pewnie dalej by tak mnie traktowali gdyby nie fakt że nie jeżdżę od wczoraj i pojęcia okazało się mam wieksze niż całą resztą i potrafię się odezwać a nie siedzę cicho jak reszta kierowców. Po krótkim czasie wyleciał z roboty kolega, który odważył się odezwać bo oczywiście kasy nie dostał przez prawie miesiąc za wyjazd... Co do aut to jakiś żart!! Trupy złomy zastaw się a pokaz.... Mercedes bieda wersja brak wszystkiego nawet podłokietnika!!! Plandeki pocięte, firany się rozsypywaly(mi odpadły kółka z prowadnicy), koledze wypadły klocki w trasie bo nie mógł się doprosić serwisu!!! Firma ŻENADA!!!!