Ośrodek w urokliwym miejscu, mający zapewnić kompleksową opiekę dla osób starszych na „najwyższym europejskim poziomie”. Miejsce tworzą ludzie, a tych jest tu za mało przez co w przypadku osoby obłożnie chorej, wymagającej kompleksowej opieki niezbędne są częste wizyty rodziny. I tak było w przypadku mamy, która trafiła do ośrodka w pełni sprawna fizycznie, ale po przebytej ciężkiej infekcji stała się osobą unieruchomioną na wózku i wymagającą pomocy we wszystkich czynnościach. Brak jakichkolwiek prób aktywizacji czy wprowadzenia zabiegów rehabilitacyjnych (mimo naszych sugestii) spowodował całkowite uzależnienie od osób trzecich we wszystkich czynnościach. Dlatego zwiększyliśmy częstotliwość wizyt nawet do 2-3 w tygodniu, aby wesprzeć okrojony personel m.in. w pomocy przy karmieniu i dopajaniu. Zdarzały się dni, że mama wykazywała objawy odwodnienia (brak kontaktu, senność, sucha skóra) co u seniorów się zdarza, ale nie wszystkie osoby z personelu zwracały na to uwagę – były jednak i takie, które bez zbędnego ociągania podłączyły kroplówkę czy potrafiły skutecznie zachęcić mamę do wypicia. Po takich interwencjach mama odzyskiwała siły, była logiczna, kontaktowa więc nie były to wyłącznie objawy postępującej demencji, jak nas zapewniano, tylko objawy odwodnienia. Kiedy pojawiły się zaburzenia połykania (kaszel/krztuszenie się w czasie picia i jedzenia), po naszej interwencji zmieniono konsystencje posiłków na miksowane, które zdecydowanie łatwiej przyjmowała – jednak niektóre osoby z personelu pielęgniarskiego nie uznały, że jest to konieczne i wtedy mama otrzymywała suche kromki z mielonką lub pełny obiad, których nie była w stanie bezpiecznie przełknąć i krztusiła się, co jak powszechnie wiadomo, stwarza ryzyko zachłyśnięcia. Na szczęście pracuje tam kilka osób (3-4), które były ogromnym wsparciem dla mamy i dla nas za co jesteśmy im bardzo wdzięczni. Zatem taka wskazówka dla decydentów: chwaląc się spełnianiem „europejskich standardów”, cokolwiek to ma oznaczać, należy zatrudniać właściwe osoby i zapewnić im komfort pracy, bo jest ona ciężka i nie każdy się w niej odnajduje, a także starać się poprawiać jakość życia seniora, rzetelnie monitorować zmieniający się stan zdrowia i aktywnie na te zmiany reagować.