Aplikowałam na stanowisko konsultanta ds. wdrożeń, na początku otrzymałam na maila do zrobienia dwa zadania. Odesłałam rozwiązania i po 5 dniach dostałam odpowiedź, również na maila, o planowanym zaproszeniu mnie na spotkanie rekrutacyjne i że o szczegółach zostanę poinformowana do poniedziałku, czyli w ciągu 2 dni roboczych (ponieważ wiadomość otrzymałam w środę). Niestety w tym czasie nie otrzymałam żadnych dodatkowych informacji - ani droga mailową, ani telefoniczną. Po tygodniu od ostatniej wiadomości - w czwartek ok. godziny 19, zadzwoniła Pani z HR, z którą umówiłam się na mającą trwać 1,5h rozmowę rekrutacyjną - zdalnie, zgodnie z informacją w ogłoszeniu. To, że kontaktują się ze mną tak późno usprawiedliwiła tym, że nie udało się do mnie wcześniej dodzwonić. Nie dostałam jednak żadnej wiadomości o próbie nawiązania ze mną kontaktu, a próby te miały trwać tydzień. Nie wspominając już o tym, że pozostaje jeszcze droga mailowa, a tam również nie dostałam żadnej wiadomości. Po umówieniu daty i godziny spotkania miałam jeszcze otrzymać maila z potwierdzeniem, który nie dotarł. Do dnia umówionej rozmowy wciąż nie dostałam żadnej wiadomości, żadnego linka do spotkania, zero kontaktu. Pół godziny po planowanym czasie spotkania, zadzwoniła do mnie Pani z HR, która chciała nagle przełożyć spotkanie, na które wg niej byliśmy "wstępnie" umówieni. Umówiliśmy się na konkretny dzień, na godzinę 16, a telefon otrzymałam o 16.30 z propozycją zmiany terminu na inny. Uważam, że nie jest to poważne traktowanie potencjalnego pracownika, jest to również brak szacunku dla jego czasu. Ponadto jest to zachowanie nieprofesjonalne i świadczące o braku kompetencji. Takie działanie zniechęciło mnie do dalszej współpracy, od przyszłego pracodawcy oczekuję większego profesjonalizmu.