Świetne miejsce jeśli chce się rozpocząć przygodę z całym cyklem życia produktu. Można od podszewki poznać proces analizy, produkcji, testowania, helpdesku, kontaktu z klientem zewnętrznym, rozmów z interesariuszami a także zamknięcia projektu. W szczególności, jeśli interesuje Cię praca z WEBCON to nauczysz się tego wszystkiego. Powód jest prosty. Zajmujesz się tam tym wszystkim sam od dnia pierwszego po wdrożeniu w strukturę.
Dużym problemem firmy jest management, w szczególności ten ze średniego szczebla. Osoby zajmujące te stanowiska również pracują produkcyjnie, ale ich wiedza na temat systemu na jakim się pracuje jest często gorsza od wiedzy pracownika. Dołączając do tego to jak bardzo wszyscy zasypani są swoimi zadaniami, nie otrzymasz żadnego wsparcia. Cała firma korzysta więc z jedynego dostępnego źródła wiedzy, jakim jest kbwebcon. Tam też oddelegowany zostaniesz jeśli będziesz szukał pomocy.
Jeśli nie znajdziesz pomocy tam, albo sam nie znajdziesz rozwiązania problemu, posmakujesz wykluczenia i cichego zwolnienia, które w końcu skończy się tym oficjalnym.
Nowy projekt jaki możesz dostać to jedno z dwóch: Ktoś nie wytrzymał i zawinął się w firmy (w taki czy inny sposób) lub dostajesz coś nowego, co masz wyklepać na podstawie "gotowców". Analiza przebiega jeszcze na etapie sprzedaży więc nie masz zupełnie wpływu na to, że ktoś obiecał gruszki na wierzbie. Dostajesz zlecenie stworzenia produktu i masz go stworzyć. Dokumentacja analityczna nie istnieje. Ktoś wpadł na pomysł, a Ty go zrealizujesz albo wylecisz.
Kierowanie projektami również przez to kuleje. Nikt nic nie wie, nikt nic nie może, nikt nie ma niczego spisanego. Rola PMa bowiem polega tutaj na tym, że prosi o więcej czasu i tłumaczy się z niedowiezionych rozwiązań.
Używane narzędzie, czyli WEBCON, pomimo swojego dużego potencjału, jest wykorzystywany przez te wszystkie braki w organizacji w stopniu bardzo podstawowym, stąd też fikołki i workaroundy, które będziesz musiał sam opracować. A jeśli nie opracujesz to najpierw middle management przestanie z Tobą rozmawiać, a później zostaniesz okrzyknięty niewydolnym i módl się żeby nie dostać dyscyplinarki.
Zupełnie innym tematem jest już to, że są tutaj ci równi i równiejsi. Obecni/Byli pracownicy dobrze wiedzą z czego wynika hierarchia w firmie i mimo, że nie mówi się o tym głośno to każdy wie w jakich strukturach wystarczy się znajdować żeby móc nic nie robić i pozostać w firmie. Jeśli zaczniesz o tym mówić, to czeka Cię to samo co takich, którzy sobie nie radzą.
Fajne miejsce do nauki, ale nie bez powodu w branży opinia jest jaka jest.