Nie jest to firma godna polecenia — zarówno dla osób doświadczonych, jak i dla studentów czy juniorów.
Jednym z największych problemów jest kultura organizacyjna. Ze strony najwyższego kierownictwa zdarzają się seksistowskie i poniżające komentarze, również kierowane do osoby odpowiedzialnej za HR. W takich warunkach trudno oczekiwać, aby HR stanowił skuteczny i niezależny kanał reagowania na niewłaściwe zachowania. Atmosfera powstająca w wyniku takich sytuacji jest daleka od standardów, których można oczekiwać od profesjonalnego miejsca pracy.
Firma przedstawia się jako „AI first”, jednak w praktyce wykorzystanie AI sprawia momentami wrażenie bezkrytycznego opierania decyzji na odpowiedziach generowanych przez Copilota. Samo korzystanie z takich narzędzi oczywiście nie jest problemem, natomiast trudno dostrzec za hasłem „AI first” szczególnie dojrzałą strategię czy ponadprzeciętne kompetencje w tym zakresie.
Poważne zastrzeżenia budzi również podejście do klientów. W wewnętrznych rozmowach zdarzają się lekceważące i bardzo negatywne komentarze na ich temat. Tworzy to duży rozdźwięk między profesjonalnym wizerunkiem prezentowanym na zewnątrz a sposobem, w jaki o klientach mówi się wewnątrz organizacji.
Bardzo źle można ocenić także atmosferę między pracownikami. Oficjalnie mocno podkreślana jest bliskość zespołu i przedstawianie firmy niemal jako „rodziny”. W codziennych relacjach można jednak zaobserwować zupełnie inny obraz: obgadywanie nieobecnych osób, wzajemne pretensje i negatywne komentarze za plecami. Powoduje to poczucie dużej sztuczności we wzajemnych relacjach i utrudnia zbudowanie rzeczywistego zaufania w zespole.
Poziom oraz atrakcyjność realizowanych projektów również pozostawiają wiele do życzenia. Osoby szukające ambitnych technologicznie przedsięwzięć i możliwości rozwoju przy bardziej wymagających projektach mogą być rozczarowane.
Zastrzeżenia budzi także sposób zarządzania. Część stanowisk kierowniczych zajmują osoby, które rozwijały swoją karierę przede wszystkim wewnątrz tej organizacji, a poziom kompetencji menedżerskich nie zawsze wydaje się odpowiadać zakresowi otrzymanej odpowiedzialności. Podobne problemy widoczne są w zarządzaniu projektami — organizacja pracy, komunikacja, ustalanie odpowiedzialności i prowadzenie projektów potrafią znacząco odbiegać od standardów spotykanych w bardziej dojrzałych organizacjach.
Zaangażowanie części zespołu także pozostawia sporo do życzenia. Można zauważyć kulturę wykonywania niezbędnego minimum zamiast rzeczywistej odpowiedzialności za rezultat pracy.
Podsumowując: nie jest to miejsce godne polecenia ani doświadczonym specjalistom, ani osobom rozpoczynającym karierę. Pierwsza grupa może szybko rozczarować się poziomem zarządzania, projektów i kultury organizacyjnej. W przypadku juniorów i studentów istnieje natomiast ryzyko wyrobienia sobie niewłaściwego obrazu tego, jak powinny wyglądać profesjonalna praca w IT, zarządzanie projektami, relacje z klientami oraz zdrowa kultura organizacyjna.