Hej, czy ktoś już pracował jako Konsultant telefoniczny ds. Sprzedaży i pamięta ile realnie można było zarobić na podstawie i premiach? Wymagane było pierwsze doświadczenie w sprzedaży, a do fajnych benefitów należała prywatna opieka medyczna. Można było liczyć na elastyczny czas pracy. Jak ocenialiście wdrożenie i możliwości hybrydowej pracy po przeszkoleniu?
Pytanie czy po szkoleniu dostaje się gotowe leady i skrypty rozmów, czy trzeba samodzielnie budować bazę klientów🤔
Monika
30.07.2026 12:03
Pracownik
Jestem związana z Energy Solution od wielu lat, dlatego miałam okazję obserwować rozwój firmy praktycznie od początku jej działalności. W czasie mojej pracy organizacja przeszła bardzo dużą zmianę – od małego przedsiębiorstwa, w którym wszyscy znali się osobiście, a decyzje zapadały często z dnia na dzień - do firmy zatrudniającej obecnie ponad 50 pracowników. Zmiana jest widoczna nie tylko w liczbie pracowników czy klientów, ale przede wszystkim w zakresie kompetencji, świadczonych usług i skali odpowiedzialności podejmowanych projektów.
To, co zawsze uważałam za największą zaletę pracy w Energy Solution, to możliwość rozwoju. W praktyce trudno przez kilka lat zajmować się wyłącznie jednym zagadnieniem. Rynek energii jest na tyle szeroki i dynamiczny, że naturalnie zdobywa się wiedzę z wielu obszarów jednocześnie: od zakupu energii i gazu, przez regulacje prawne, efektywność energetyczną, OZE, ESG, aż po zagadnienia związane z transformacją energetyczną przedsiębiorstw. Dzięki temu można bardzo szybko rozwijać kompetencje i zdobywać doświadczenie, którego w wielu organizacjach nie udałoby się zdobyć nawet przez znacznie dłuższy czas.
Jednocześnie taka specyfika pracy oznacza, że nie jest to firma dla osób oczekujących bardzo wąskiego zakresu obowiązków lub stabilnego, niezmiennego środowiska pracy. W branży energetycznej praktycznie cały czas pojawiają się nowe regulacje, zmiany rynkowe czy nowe usługi, dlatego konieczne jest ciągłe uzupełnianie wiedzy. Trzeba być gotowym do szybkiego uczenia się nowych zagadnień i samodzielnego poszukiwania informacji. Często nie ma możliwości ograniczenia się wyłącznie do swojej specjalizacji, ponieważ projekty wymagają szerszego spojrzenia na potrzeby klienta oraz znajomości wielu elementów rynku. W organizacji brakuje niestety procesu, które zapewniałby "zarządzanie wiedzą" i wprowadzenie w zakres obowiązków na niektórych stanowiskach. Jest za to lider w postaci Prezesa, który tworzy wizję i wyznacza kierunek zapewniając faktyczne bezpieczeństwo dla Spółki poprzez dywersyfikacje źródeł przychodu.
Dużym plusem (chociaż dla niektórych może to być problem) jest stosunkowo duża samodzielność w realizacji zadań i projektów. Z drugiej strony wiąże się to z odpowiedzialnością za przygotowywane rekomendacje i podejmowane decyzje. W mojej ocenie jest to dobre środowisko dla osób, które lubią mieć realny wpływ na swoją pracę i chcą rozwijać kompetencje eksperckie, ale może być trudniejsze dla tych, którzy oczekują szczegółowych instrukcji na każdym etapie działania.
W miarę rozwoju firmy coraz większe znaczenie ma nie tylko prawidłowa realizacja usług, ale również utrzymywanie relacji z klientami, identyfikowanie nowych potrzeb oraz proponowanie dodatkowych rozwiązań, które mogą przynieść klientowi wartość. Powoduje to, że pracownicy odczuwają odpowiedzialność nie tylko za wykonanie projektu, ale również za budowanie i utrzymanie długoterminowej współpracy. Dla wielu osób jest to motywujące i pozwala rozwijać kompetencje biznesowe, jednak nie każdy dobrze odnajduje się w środowisku, gdzie oczekuje się inicjatywy, zaangażowania i orientacji na efekty.
Naturalną konsekwencją wzrostu organizacji było również większe uporządkowanie procesów i bardziej scentralizowany model podejmowania części decyzji. Osoby pamiętające początki firmy z pewnością zauważą, że dostęp do Prezesa nie jest już tak bezpośredni jak kiedyś. Przy obecnej skali działalności jest to zrozumiałe, choć czasami może wydłużać proces podejmowania niektórych decyzji lub utrudniać szybkie konsultacje.
Na plus należy zaliczyć również szeroki pakiet benefitów oraz stabilne warunki zatrudnienia. Firma od lat nie ma problemu z inwestowaniem w rozwój pracowników (obecnie wymaga to jednak podpisania stosownej umowy).
+ Bardzo duże możliwości rozwoju zawodowego
+ Szeroki zakres odpowiedzialności i samodzielności
+ Możliwość uczestniczenia w ciekawych i zróżnicowanych projektach
+ Dynamiczny rozwój organizacji
+ Szeroki pakiet benefitów i stabilne warunki zatrudnienia
- Duża dynamika zmian i konieczność ciągłej nauki
- Szeroki zakres obowiązków i tematów do opanowania
- Odczuwalna presja na wyniki i problemy z komunikacją wewnętrzną
- Brak zarządzania wiedzą
Nie rozumiem tego pytania. Przecież z tekstu p. Moniki można wywnioskować, że brak granic obowiązków wynika z samego sposobu funkcjonowania firmy, a nie z jednego konkretnego przypadku. W jej opisie pracy nie chodzi o pojedyncze zadanie, które „doszło”, lecz o stały model działania, w którym pracownik z definicji musi obejmować wiele obszarów jednocześnie. Monika jasno pisze, że trudno zajmować się wyłącznie jednym zagadnieniem, że często nie ma możliwości ograniczenia się do swojej specjalizacji, że konieczne jest samodzielne poszukiwanie informacji, że brakuje procesu zarządzania wiedzą, a projekty wymagają szerokiego spojrzenia na potrzeby klienta. To nie są incydenty - to jest opis systemu, który sam w sobie generuje nieograniczony zakres obowiązków.
Zgodnie z tekstem powyżej, pracownik musi jednocześnie zdobywać wiedzę z zakresu energii, gazu, regulacji prawnych, efektywności energetycznej, OZE, ESG, transformacji energetycznej przedsiębiorstw. To jest praca na kilku stanowiskach naraz, bez wyraźnych granic i bez wsparcia procesowego. Do tego dochodzi brak zarządzania wiedzą, co oznacza chaos informacyjny i konieczność samodzielnego zdobywania informacji, a to prowadzi do przeciążenia poznawczego. Pracownik ma dużą odpowiedzialność - jego praca musi przynosić realne pozytywne efekty i kontrybuować w rozwój firmy - a jednocześnie ma ograniczony dostęp do Prezesa. Cytując p. Monikę: „W organizacji brakuje niestety procesu, które zapewniałby ‘zarządzanie wiedzą’ i wprowadzenie w zakres obowiązków. Jest za to lider w postaci Prezesa, który tworzy wizję i wyznacza kierunek.” Wnioskujemy, że Prezes jest jedyną osobą, która może wyznaczać kierunek działania pracownika - i zarazem jest mało dostępny. ;):)
Presja na wyniki, inicjatywę i orientację na efekty, w połączeniu z chaosem informacyjnym i brakiem wsparcia, jest klasycznym mechanizmem psychologicznym prowadzącym do wypalenia zawodowego. Co więcej, z opinii Moniki można wywnioskować, że „możliwości rozwoju” w firmie polegają głównie na poszerzaniu wiedzy, a nie na awansie stanowiskowym czy wzroście wynagrodzenia. Firma zatrudnia trochę więcej 50 osób, a działa już prawie 20 lat, co oznacza płaską strukturę i brak realnych ścieżek kariery. W takim modelu rozwój często oznacza jedynie dokładanie kolejnych obowiązków, a nie zmianę roli czy pozycji. Cytując wcześniejszy wpis jednego z byłych zatrudnionych: "(...) rozwój zawodowy i awanse częściej przypadają osobom uznawanym za „swoich”... Dla pozostałych ścieżka rozwoju bywa znacznie trudniejsza lub wręcz zablokowana.". No i układa się obraz. Awans dostaje ograniczona ilość osób ("swoich"), dla reszty rozwój to dokładanie obowiązków pod sosem "ambitnej pracy".
Każdy, kto przeczyta tekst Moniki ze zrozumieniem, zobaczy to jasno - bez potrzeby podawania „konkretnych przykładów”.
Nowy wpis
Weronika
14.09.2026 13:53
Inne
Z tym rozwojem bez awansu trafiłeś w ciekawy temat. Jak często faktycznie zdarzają się tam awanse?
Przychody i zysk Energy Solution
Przychód netto [PLN]
Zysk / strata brutto [PLN]
13,4 mln
1,3 mln
22,4 mln
1,9 mln
36,2 mln
3,9 mln
2021
2022
2023
Dane wygenerowane na podstawie sprawozdań finansowych firmy z KRS.
Obecny pracownik
27.02.2026 14:09
Pracownik
Wszedłem tutaj z czystej ciekawości i muszę przyznać, że jestem lekko zszokowany tym, co czytam w niektórych wpisach. Pracuję w Energy Solution w Warszawie od 1,5 roku i choć zdaję sobie sprawę, że każdy ma prawo do własnych odczuć to czuję potrzebę opisania, jak to wygląda z mojej perspektywy.
Pracuję na samodzielnym stanowisku i to, co mnie bezpośrednio dotyczy to duża swoboda w realizacji zadań. Mam realny wpływ na swoje pomysły i sposób, w jaki organizuję sobie pracę – nikt nie stoi mi nad głową z przysłowiowym stoperem i nie pilnuje godzin pracy. Najważniejsze, aby wywiązywać się z obowiązków i realizować cele.
Jeśli chodzi o dodatki i benefity, bo tu jest sporo zarzutów, to lista jest konkretna:
- karty Benefit (w tym Multisport),
- praca hybrydowa (2 dni w tygodniu z domu),
- zwrot kosztów dojazdu do pracy,
- ubezpieczenie na życie,
- prywatna opieka medyczna,
- dzień wolny na urodziny,
- 2 razy w roku firmowe spotkania integracyjne.
Ponadto po niedawnym spotkaniu rocznym przeprowadzono ankietę odnośnie zadowolenia z benefitów i ewentualnej rozbudowy świadczeń. :)
Dla mnie to naprawdę sporo w porównaniu z poprzednimi firmami, gdzie pracowałem. Dziwą mnie więc głosy. Sądzę zatem, że choć nieprzychylne wpisy pochodzą z ubiegłego roku, to odezwały się w nich osoby, które nie pracują u nas od co najmniej 1,5 roku, kiedy ja pracuje, a pewnie i dłużej.
Niestety na takich portalach często widać pewną prawidłowość: najwięcej energii na pisanie mają ci, którzy z jakiegoś powodu są rozżaleni. Z kolei dziesiątki osób, które są zadowolone ze swojej codzienności w firmie, rzadko czują potrzebę dzielenia się tym publicznie.
Obecny pracownik
04.03.2026 14:53
Pracownik
Mogę mówić za siebie, ale u mnie wygląda to tak: spotykamy się cyklicznie, żeby podsumować to, co wyszło i zaplanować cele na kolejne kwartały. Jeśli chodzi o finanse i odpowiedzialność to tu sprawa wygląda również mocno indywidualnie. Natomiast rozwój kompetencji, który przekłada się na realną wartość dla firmy (np. nowi klienci czy rozwój usług), znajdzie odzwierciedlenie w wynagrodzeniu. Z tego co widzę, nikt tu nie stawia szklanego sufitu, ale to pracownik trzyma drabinę, więc wszystko zależy od jego inicjatywy i ambicji.
Tak mi się wydaje z obserwacji. Ale może jestem jeszcze zbyt krótko. :)
Pracownik
09.09.2026 12:46
Pracownik
Zwrot kosztów dojazdu do pracy jest symboliczny - w porównaniu z innymi firmami oferującymi podobny benefit wypada słabo.
Praca hybrydowa formalnie wygląda dobrze (2 dni zdalnie zapisane w regulaminie), jednak w praktyce zależy od działu i indywidualnych ustaleń. Nie wszyscy mają realną możliwość korzystania z tego zapisu - w praktyce jest to mocno okazjonalne i uwarunkowane działem, przełożonym oraz bieżącą sytuacją.
Dzień wolny na urodziny to zdecydowanie „duży” pozytyw, co prawda uwarunkowany, ale wciąż doceniany - zwłaszcza że uzyskanie urlopu w okresach świątecznych bywa trudne, bo priorytety przyznawania wolnego są mocno zróżnicowane.
Spotkania integracyjne odbywają się dwa razy w roku - mają oficjalnie budować atmosferę, ale w praktyce wiele osób traktuje je jako obowiązek, a nie realną integrację, często szukając sposobu albo pretekstu, żeby na nie nie jechać.
Najwięcej energii na pisanie mają ci, którzy z jakiegoś powodu są rozżaleni. Z kolei dziesiątki osób, które są zadowolone ze swojej codzienności w firmie, rzadko czują potrzebę dzielenia się tym publicznie. - oczywiście! Warto też pamiętać, że opinie o firmie są mocno zależne od sytuacji pracownika - i działa to w dwie strony. Ci, którzy odeszli i znaleźli lepsze warunki, mówią otwarcie o minusach. Ci, którzy zostają z braku alternatywy, często przedstawiają firmę w dużo bardziej pozytywnym świetle - trudno się dziwić, każdy próbuje utrzymać swoją pozycję.
Charakterystyczne jest też to, że osoby odchodzące w bardzo negatywnych emocjach, głośno krytykujące tę firmę i namawiające innych do odejścia, po kilku miesiącach, a nawet pół roku potrafią wrócić… i zaczynają wychwalać to samo miejsce. To pokazuje, jak skrajnie różne mogą być doświadczenia i jak mocno opinia o miejscu pracy zależy od aktualnej sytuacji zawodowej - a nie od obiektywnej jakości środowiska.
Parę lat temu ja i jedna koleżanka z zespołu doświadczyliśmy podręcznikowego(usunięte przez administratora) Nie wiem, czy ta Pani dalej pracuje, ale z uwagi na jej zachowanie zrezygnowałem z pracy. Atmosfera taka sobie, zarobki słabe.
były
05.08.2026 17:13
Były pracownik
chyba nawet wiem, o którą panią chodzi. również z jej powodu parę lat temu zrezygnowałam z pracy, ponieważ był to podręcznikowy M-(administracja usunie), a chwilę wcześniej zrezygnowała z tego samego powodu moja koleżanka. atmosfera tragiczna, ludzie nieszczerzy, szefostwo nieprzyjemne, kasa śmieszna, chaos w pracy.
Arcanum
13.03.2026 20:16
Asystent AI
Hej,
kto pracował kiedyś jako elektryk – instalator urządzeń elektrycznych i teletechnicznych i może powiedzieć, jakie były warunki i czy praca dawała satysfakcję? W ogłoszeniu nie podali widełek płacowych – czy to był minus?
Trzeba było mieć minimum 3 lata doświadczenia na podobnym stanowisku. Była karta sportowa. Oczekiwali dyspozycyjności i gotowości do wyjazdów służbowych. Firma z kolei dawała prywatną opiekę medyczną.
Po 3 miesiącach braku zainteresowania nowym pracownikiem Pani dyrektor była szalenie zdziwiona, że nowy pracownik nic nie robi. Może dlatego, że nikt nie chciał temu pracownikowi pomóc i pokazać obowiązków, zrobić onboardingu, wprowadzić w strukturę. W tamtym momencie stawka była przyjemna, ale niewarta tego uczucia patrzenia na ręce i skakania nad rzucanymi pod nogi klodami. Nie polecam, firma próbująca był korpo, ze wszystkimi minusami korpo, bez żadnych plusów.
A na rozmowie wstępnej jak omawiane były obowiązki za stanowisku na które cię zatrudniali to nie było czerwonych flag że tak to będzie wyglądało? Dziwi mnie to, że zatrudnili kogoś i nie wiedzieli po co. Przynajmniej tak to wygląda z tego co piszesz.
Były pracownik
05.03.2026 13:29
Były pracownik
To było już jakis czas temu, już w sumie nie pracuje tam sporo czasu, więc nie pamiętam wszystkiego dokładnie. Na rozmowie o pracę było powiedziane o zmianie w strukturze, jakie stanowisko jest mi oferowane, czym się firma zajmuje i co będę robić, ale tak bardzo okrągłymi słowami, żadnych konkretów. Jednak to nie pierwszy raz się z tym spotkałam, rozmowę miałam z dyrektorką, więc myślałam że jak dostanę bezpośrednią przełożoną, to będę miala jakieś stricte wprowadzenie. Stąd też nie przejmowałam się brakiem szczegółowości na rozmowie rekrutacyjnej. Jedyne co wzbudziło moje podejrzenia, to fakt że dyrektorka na rozmowie dawała do zrozumienia, że z przekazywaniem wiedzy między pracownikami bywa różnie i pamiętam, że mówiła coś w stylu „zatrudniamy nowego pracownika, ale baza klientów jest taka sama”. Jednak na tamten moment bardzo potrzebowałam pracy, więc w to poszłam. A szkoda moich nerwów tylko…
Były pracownik
17.11.2025 12:49
Były pracownik
Najbardziej toksyczna firma, w której miałam możliwość pracować. (usunięte przez administratora), obgadywanie, manipulacje i wzajemne podkopywanie się były tam codziennością.
Odniosłam wrażenie, że firma funkcjonuje (usunięte przez administratora)
• wrażliwych – łamią,
• twardych – tolerują,
• agresywnych – się boją,
• manipulatorów – awansują,
• bez inicjatywy – trzymają jako masę tła.
Ludzie, którzy tam zostają, często boją się powiedzieć „nie”, boją się stracić pracę, są przyzwyczajeni do chaosu, mają niską samoocenę albo po prostu nie wierzą, że mogą znaleźć coś lepszego. Nie żyją — przetrwają. A że ten stan jest im dobrze znany, uznają go za normę.
Z pozytywów: praca nad niektórymi projektami była bardzo ciekawa i dużo się nauczyłam. Ale żadne doświadczenie nie jest warte tego, żeby pozwalać innym niszczyć siebie.
Były pracownik
21.10.2025 07:22
Były pracownik
(usunięte przez administratora)
Jak komuś to pasuje no to ok. Ale nie każdy przychodzi po to do pracy. Pod płaszczykiem swojej bezradności, spracowania i smarków w rękawek, zafunduje niekończące się nadgodziny i gonienie własnego ogona. Ciekawy jestem, czy w końcu zrozumieli, że work life balance, nie znaczy, że pracujesz w pracy, a potem pracujesz po pracy w ramach życia. Atmosfera w firmie, pewnie w dużej mierze przez nią, jest fatalna. Każdy każdego obgaduje. Każdy każdego utopiłby w łyżce wody. Niezależnie od stanowiska. Najlepsze są wyjazdy grudniowe, wtedy dla odmiany wszyscy ze sztucznymi uśmiechami udają, że się lubią. Komedia pomyłek.
Zero organizacji od niemal pierwszych godzin pracy nowej osoby. Miejsce pracy dla ludzi bez ambicji, bez chęci rozwoju, bo w tym środowisku rozwoju nie ma. Wspomniana wyżej o to dba. Praca robiona byle jak i mimo ogólnej wiedzy było na to przyzwolenie i zamiatanie pod dywan. Przedziwna organizacja w której pracownicy są, wiecznie źli, podminowani, niezadowoleni, tkwią w tym stanie długi, odchodzą w huku na pół LinkedIn'a, po czym z podkulonymi ogonem, cichutko wracają do portu matki. Dysfunkcja i(usunięte przez administratora)
Temat benefitow przemilcze. Premii, dodatków, też. Nawet karnetu ja siłownię nie było. Szkoda czasu, Warszawa jest na tyle duża, że naprawdę nie warto.
Były pracownik
25.08.2025 15:16
Były pracownik
To niewielka spółka o dość specyficznej kulturze organizacyjnej. W firmie panuje napięta i nieprzyjazna atmosfera – pojawiają się sygnały (usunięte przez administratora) a współpraca z częścią zespołu bywa bardzo trudna ze względu na ich zachowanie. Trudno jednoznacznie ocenić rotację – część pracowników zostaje na dłużej, bo wpisuje się w to środowisko, inni odchodzą bardzo szybko, by nie tracić zdrowia psychicznego.
(usunięte przez administratora) nie zawsze posiada odpowiednie kompetencje ani doświadczenie. Firma sprawia wrażenie zamkniętego środowiska – rozwój zawodowy i awanse częściej przypadają osobom uznawanym za „swoich”, powiązanych z menedżerami, dyrektorami lub zarządem. Dla pozostałych ścieżka rozwoju bywa znacznie trudniejsza lub wręcz zablokowana. A nawet jeśli pojawia się jakaś forma „rozwoju”, najczęściej sprowadza się ona do dokładania nowych obowiązków – bez przełożenia ani na wynagrodzenie, ani na stanowisko. W kwestii benefitów – w praktyce nie występują.
Takie praktyki jednak nie są odosobnione – można je spotkać również w innych firmach, dlatego każdy powinien sam ocenić, czy to środowisko mu odpowiada.
Max
25.08.2025 15:39
Inne
Sroga ocena i po przeczytaniu takiej opinii odechciewa sie aplikować. 😶 to tak z innej beczki wiadomo co ludzi zachęca ze jednak próbują?
Były pracownik
25.08.2025 17:54
Były pracownik
Chyba z potrzeby pracy... też dlatego, że firma nie stawia wysokich wymagań przy rekrutacji. Znajomość angielskiego wymagana, ale nie jest konieczna, więc brak tego języka nie przekreśla szans na zatrudnienie. Zatrudniani są również kandydaci bez doświadczenia – firma deklaruje, że uczy, choć w praktyce oznacza to bardzo szybkie wdrożenie i duże oczekiwania. Po 1–3 miesiącach wymaga się samodzielności, a błędy – raczej będą krytykowane w nieprzyjemny sposób. Na start można wynegocjować nawet przeciętne warszawskie wynagrodzenie – nie najgorzej jak na początek, ale pracy jest dużo, a presja spora (nadgodziny nieodpłatne - to jest norma, po 8 h nie raz musiałem zapytać się, czy mogę wyjść wcześniej). Po kilku latach zdarzyć się też może, że nowo zatrudniona osoba bez doświadczenia, otrzyma wyższą stawkę niż stary pracownik na wyższym stanowisku odpowiedzialny za jej wdrożenie – co jest frustrujące (przecież co najmniej powinna być gradacja wynagrodzeń według hierarchii stanowisk). Tłumaczenie sprowadza się do stwierdzenia: „taki mamy teraz rynek”. Aczkolwiek na międzynarodowym rynku nie może pracownik zatrudniony na Grade G8 otrzymać więcej niż Pracownik, który ma Grade G12. Na pewno plusem jest to, że z firmy raczej nie są zwalniani ludzie – co dla części osób może być plusem, jeśli ktoś szuka stabilizacji. Jednym słowem każdy sam powinien ocenić, czy ten typ środowiska mu odpowiada.
Były pracownik
11.02.2025 13:56
Były pracownik
Z czystym sumieniem mogę polecić pracę w ES. Jestem byłym pracownikiem, który zrezygnował tylko z uwagi na pojawienie się innych możliwości. Pozytywna kultura organizacyjna, przyjemne warunki pracy. Trafiłam na fajnego Team Leadera -Piotra T., który potrafił przekazywać wiadomości i dzielić się wiedzą.
Przyjemne środowisko pracy.
Chcesz być na bieżąco z opiniami o tej firmie? Otrzymuj powiadomienia mailowe, gdy pojawi się coś nowego!
16.01.2025 13:20
User123
Przebieg rekrutacji
Informacja, że rekrutacja jest dwuetapowa. Pierwszy etap przez teams, drugi nie wiem.
Pytania
Głównie pytania związane z CV, dopytywanie o doświadczenie ze stanowisk związanych z branżą a także ogólnie pytania o poprzednie prace i umiejętności. Trochę pytań HRowych w stylu jak się odnajdujesz w sytuacjach konfliktowych itd.
Ktoś może podzielić się bardziej aktualną opinią? Widzę po pewnym czasie znów rekrutację, np. na stanowisko "Młodszy specjalista ds. efektywności energetycznej". I nie wiem, czy świadczy to o rozroście firmy, czy może negatywnie świadczyć o pracodawcy. Sporo opinii na gowork innych Energy Solutions jest negatywna i nie wiem, czy powinny się one tutaj znaleźć, ale ktoś "nie ogarnął", że to inna frima/miasto. Ogólnie fajnie by przeczytać coś więcej. Dzięki! :)
ObecnyPracownik
16.01.2025 13:15
Pracownik
Według mnie, nie ma w firmie dużej migracji pracowników. Firma dość mocno na przestrzeni czasu się rozrosła, więc faktycznie co jakiś czas szukamy kogoś nowego. Mi się dobrze pracuje :) (Oczywiście mówimy o Energy Solution z Warszawy - na Konesera) bo te firmy są często mylone.
prac0wnik
11.01.2024 16:34
Pracownik
Bardzo przyjemna firma. Dobrze zorganizowana, przyjemna atmosfera, bardzo w porządku prezes. Zarobki ok, miłe premie. Dobrze rozplanowany podział obowiązków, ciekawe zadania. Polecam :)
Zostaw merytoryczną opinię o Energy Solution Sp. z o.o.
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.