Roszczeniowy gówniarz04.03.2026 10:32
Były pracownik
Przepracowałem w tej firmie dwa lata (2023-2025), co prawda w oddziale warszawskim, który na tamten moment nie miał dużo do czynienia z gdyńskim, jednakże oba te zespoły były pod dyktaturą jednej osoby.
Oddział lotniczy rządził się swoimi prawami, dzięki czemu nie doświadczyłem aż tylu nieprzyjemnych sytuacji, o których wiem, że miały miejsce w oddziale w Gdyni.
Problemy te dotyczyły:
- niskich pensji (człowiek, który pracował w firmie ponad dekadę zarabiał mniej niż nowozatrudnieni pracownicy z małym stażem)
- udzielania zgody na pracę zdalną,
- doświadczania wyładowań emocjonalnych przez osobę wyższą stanowiskiem (krzyki, przekleństwa)
Ja osobiście najbardziej za złe mam podejście osoby rządzącej do wynagrodzeń, a w szczególności argumenty (a raczej ich brak) przemawiające za negatywną decyzją o podwyżce.
Starałem się o podwyżkę do kwoty 9000 zł brutto, tyle ile zarabiał inny specjalista, który odszedł z firmy skuszony wyższymi zarobkami oraz mniej niż zarabiał pracujący wcześniej "senior" (jedynie wiekiem), który ze spedycją nie miał wcześniej za wiele do czynienia i którego to ja szkoliłem w zakresie obsługi systemu, frachtu, wycen czy fakturowania...
Usłyszałem od szefowej m.in.:
- "ludzie w twoim wieku tyle nie zarabiają"
- "znam rynek i rozmawiam z innymi firmami, tyle się nie płaci"
- "teraz jest rynek pracodawcy"
- "to bardzo roszczeniowe podejście".
Nie miało znaczenia, że drużyna składa się z dwóch osób i wynik wolumetryczny jak i finansowy rok do roku był ponad +100%. Premia uznaniowa? Nie uznana. Szefowa musi polecieć na wakacje i zamieścić jaki super wpis na LinkedIn jak to bardzo nie szanuje pokolenia Z i ich podejścia do pracy lub jak to ona świetnie nie bawiła się na bankiecie
Po upływie pół roku, aż do zakończenia współpracy miałem przeświadczenie, że firma w ogóle nie stawia na rozwój. Pomysły, które mogły przyczynić się do rzeczywistego rozwoju marki w Polsce i UE były negowane, ponieważ Pani M nie miałaby tam tyle władzy ile miała aktualnie.
Na przestrzeni dwóch lat mojego zatrudnia firma wymieniła 1/4 personelu, z czego większość miała długi staż. Po prostu stawali się niewygodni lub odważyli się poszukać szczęścia gdzieś indziej.
Z pozytywnych aspektów - wypłata była na czas :)
Gorące pozdrowienia dla Dziewczyn z księgowości :**