Jedynym plusem tej pseudo agencji jest to, że wypłacają do 10-go, lecz nagminnie zdarzają się „niedopatrzenia” w wypłatach, o które trzeba wydzwaniać. Kombinują na wszystkim i dlatego należy sobie WSZYSTKO powtarzam WSZYSTKO cały, czas notować i nieustannie kontrolować, aby nie popłynąć „paręset złotych” czy to na chorobowym, na czasie pracy, czy nawet na dniach urlopowych. Jeżeli chodzi o pracę, wszystko zależy na jaki zakład Cię wysyłają i na jakie stanowisko jedziesz, co do stanowiska to nie jest pewne w 100%, okazuje się dopiero na zakładzie co będziesz robił. Kiedyś można było tutaj całkiem nieźle zarobić, teraz przy ich co prawda niezłych stawkach (samo brutto, o diecie zapomnij), lecz po przewalutowaniu z € na PLN, odliczeniu podatku DE (na temat którego nie mają ZIELONEGO POJĘCIA!), mieszkania, składek PL, o dodatku na paliwo (mieszkanie/praca) nie chcę wspominać bo to jakaś kpina, można śmiało jechać na jabłka lub truskawki. Mając taką samą ilość godzin co współpracownicy, różnice są nieraz po 200-600zł, a jeżeli będziesz zbyt dociekliwym dlaczego tak, to przestaną odbierać Twoje telefony, aż sobie odpuścisz i się uspokoisz, lub nie przedłużą z Tobą umowy.
Z koordynatorkami w biurze – to bywa różnie, wszystko zależy na którą popadniesz i jaki ma akurat humor, a co do łysego w Niemczech to jest „Never ending story” - niekończąca się opowieść – bajerant jakich mało. Podczas procesu zatrudniania z polecenia szefa obiecują Ci złote góry, a później wmawiają, że wszystko się zgadza, nawet jak się nie zgadza. Nawet przepisy kodeksu pracy lub IGZ potrafią interpretować po swojemu. Na to co mówią przez telefon, lub w cztery oczy należy brać spory margines poprawki, a najlepiej nagrywać rozmowy, aby później mieć dowód. Każda osoba w biurze ma tytuł SPECJALISTY, tylko gdy zadasz pytanie to usłyszysz: nie wiem, nie znam się, ja się tym nie zajmuję, proszę porozmawiać z kimś innym. Jeżeli chodzi o karty EKUZ wmawiają, że wyrobienie zajmuje kilka tygodni, co jest nieprawdą, gdyż mając podpisane upoważnienie od pracownika oraz A1 wyrobienie zajmuje do godziny czasu, tylko nie chce się (usunięte przez administratora) ruszyć. Mi i nie tylko mi, narobili takiego syfu w ZUSie, że klękajcie narody.
Długo by tu pisać, poprzez ciągłe kombinacje z wynagrodzeniami, ludzie chodzą wk-ni cały czas – no ale wszystko przecież jest OK. Total Jobs powinno zostać zamknięte na cztery spusty, za to jakie wałki odstawiają. Dla świętego spokoju radzę omijać z daleka i nie polecam tego dziadostwa! I jeszcze jedno – kto pisze tutaj pozytywy, to chyba: liczyć nie potrafi wynagrodzenia, jeszcze nie został skrojony, lub jest osobą z BIURA i z polecenie szefa tak pisze.