Przyszedłem do tej firmy w sezonie 2024 z polecenia znajomego i z nadzieją że atmosfera współpracy będzie lepsza niż u ich sąsiadów.Zależało mi tylko na prostym wynajmie samolotu do budowy nalotu i nic więcej. I faktycznie tak było dopóki nie trafiłem na początku tego sezonu 2025 na ich kierownika szkolenia. Umówiłem się z nim na wznowienie uprawnień SEP. Nie dotarł na osobiście przez niego wskazaną godzinę ,spóźnił się 50 minut. Dobrze, rozumiem że można się spóźnić ale dzisiaj każdy ma telefon i dobrze by było poinformować kogoś z kim się umawiało o możliwym spóźnieniu jeśli ktoś tam czeka. Przyszedł ,nawet nie przeprosił za spóźnienie. Od drzwi zgrywał nadętego ważnego. Po krótkiej rozmowie okazało się że będzie tylko wznowienie które mam traktować jak egzamin. W drodze do samolotu usłyszałem że się spieszy bo jeszcze ma gdzieś lecieć po naszym locie. Z czystej chęci przerzedzenia atmosfery zapytałem -gdzie? Usłyszałem w odpowiedzi żebym lepiej skupił się na swoim locie. W trakcie lotu padło pytanie o mój nalot. Odpowiedziałem że 150h ,w komentarzu usłyszałem: ja mam 3000h… Wszyscy inni instruktorzy owszem pytali się mnie o nalot bo musieli to wiedzieć ale żaden oprócz tego nie rzucił mi nigdy swoim nalotem. Notabene wysłałem wcześniej między innymi skan swojego logbooka. Ten pan instruktor się nie zapoznał przed lotem z dokumentami… Widać że zaganiany ale czy to nie klasyka czynnika ludzkiego? Przecież bezpieczeństwo jest najważniejsze. Później dzwoniłem jeszcze do tego pana żeby dokończyć temat wznowienia ale nie raczył oddzwonić nawet. Ze swojej strony popełniłem tylko ten błąd że wsiadłem z nim wtedy do samolotu. Podsumowując arogancki ,nerd ,”pajlot” jakich mijałem wielu na korytarzach politechniki rzeszowszkiej. Na mój wniosek ,płacę za to i nie będę tolerował takiego czegoś. W jeden dzień zrobiłem wszystko gdzie indziej z jednym egzaminatorem. A firma GA System została mi przez tamtego „spalona”. Właściciele też nie byli chętni do kontaktu ze mną w celu wyprostowania tej sytuacji i ślepo patrzyli na jego opinię mimo że chciałem dokończyć z jakimś innym instruktorem „bo przecież to nasz kierownik szkolenia. Ale proszę bardzo ,nie to nie - to Wasza wizytówka. Jeszcze na sam koniec pan mi egzaminator rozpisał w sobie znanym celu ,nasz jeden lot na dwa inne loty w dwa różne dni w których mnie tam wtedy nawet nie było …;) Czy to przypadkiem nie jest fałszowanie dokumentacji i zakłamywanie rzeczywistości?