Cześć. To może ja opowiem jak to wszystko wygląda z perspektywy programisty, który współpracuje z Sagitonem już od kilku lat.
Projekty
W Sagitonie pracowałem przy dość sporej liczbie projektów, z czego zdecydowana większość to projekty pisane "od zera", czyli takie, które programiści lubią najbardziej ze względu na możliwość zastosowania najnowszych rozwiązań i technologii. Osobiście było mi to na rękę, bo mogłem liznąć doświadczenia w pisaniu projektów powiązanych z różnymi branżami. Żeby nie było tak kolorowo, mamy też projekty rozwojowe, do których sporo osób o różnym doświadczeniu dołożyło swoją cegiełkę i mają już parę lat, więc siłą rzeczy kod w nich nie jest idealny, ale z drugiej strony nie ma też tragedii. Dostarczone projekty najzwyczajniej w świecie wymagają utrzymania i rozwoju. Plusem jest to, że takich projektów mamy na prawdę mało. Dodatkowo jeśli potrzebujemy osobę do takiego projektu to podczas rozmowy technicznej (jeśli ja ją prowadzę) otwarcie mówię na czym polega projekt, jakie wykorzystujemy w nim technologie itp., więc każdy ma prawo zadecydować czy mu to odpowiada. Chyba żadna firma nie ma interesu w zatrudnianiu ludzi "na miesiąc". Trzeba po prostu wzajemnie szanować swój czas.
Umowy
Faktycznie dominują umowy B2B. Dla mnie to akurat nie jest jakiś problem, bo niezależnie od firmy jest to mój preferowany typ współpracy.
Jeśli komuś koniecznie zależy na UoP, trzeba się skontaktować i na starcie po prostu zapytać czy jest taka możliwość.
Zarobki
W tej kwestii tylko częściowo zgodzę się z pozostałymi opiniami, ponieważ parę lat temu faktycznie zarobki były poniżej rynkowych. Mogło to wynikać z faktu, że firma dość mocno się rozwijała w tamtym okresie. Obecnie uważam, że są konkurencyjne (bazując na ogłoszeniach innych firm, raportów IT oraz forum programistów). Pamiętajcie, że jest to sprawa mocno indywidualna (głównie zależna od doświadczenia, nie tylko przepracowanych lat). Jeśli stawka Wam nie odpowiada, a mimo to ją akceptujecie to ciężko mieć tutaj pretensje do kogoś innego niż siebie.
Ludzie/Atmosfera/Zarząd
Ekipa pracująca w Sagitonie to zdecydowany plus. Ludzie są mega pozytywni i bezkonfliktowi, dlatego w nasze szeregi raczej NIE wpasują się osoby, które posiadają ego wielkości Mount Everest i chcą na każdym kroku udowodnić innym jacy to oni są (usunięte przez administratora). Mniej doświadczonym pomagamy, a od bardziej doświadczonych się uczymy. Z szacunkiem, w luźnej, często żartobliwej atmosferze.
Co roku Sagiton organizuje weekendowy wyjazd integracyjny. Do tego w trakcie roku jest też kilka "imprez" okolicznościowych (lub spotkań przy planszówkach) w biurze i czasem jakiś wypad do knajpy lub na kręgle, laser tag itp.
Trochę nie rozumiem też pozostałych opinii na temat zarządu. Osobiście bardzo dobrze się dogaduję, jasno komunikuję co mi nie odpowiada jeśli coś takiego jest i szukamy wtedy rozwiązania problemu. Jeśli ktoś miał kiedyś spinę z zarządem to raczej na własne życzenie, albo leciał że tak powiem w wuja. Kary umowne chyba nigdy nie były użyte i są raczej zabezpieczeniem na wyjątkowych cwaniaków. Jak ktoś odchodzi to w zależności od projektu, czasem trzeba zostać na okres wypowiedzenia jeśli nie ma ludzi, czasem jest obustronne porozumienie i można skończyć przed okresem wypowiedzenia. Zależy od sytuacji. Podejście po prostu najzwyczajniej mówiąc ludzkie.
Podsumowując napiszę tak, dla mnie w pracy najbardziej liczą się:
- Zarobki (nie ma co się (usunięte przez administratora) każdy pracuje żeby zarobić)
- Ludzie i atmosfera w pracy (żeby pracowało się przyjemnie, a nie denerwowało że znowu trzeba iść do tej roboty użerać się z kimś)
- Projekty (żebym mógł się rozwijać)
i obecnie nie mam w planach zmian zawodowych :)