Tak jak już pisali przedmówcy/przedmówczynie - typowe korpo. Chociaż czasami jest aż tak typowym korpo, że staje się karykaturą korpo. Jeżeli chodzi o pracę w tym miejscu to postaram się oddać co tutaj się dzieje:
- Od początku wsiadasz do karuzeli czołobitności i radości z pracy w Ricoh a okraszone jest to zestawem wartości jakie powinni wyznawać pracownicy. Collaboration jest jednym z nich, jednak nie ma to nic wspólnego ze współpracą. Wszechobecne jest donosicielstwo i wazeliniarstwo. W zasadzie dzięki temu masz szanse zaistnieć a przełożeni wręcz oczekują takiego podejścia. W zamian możesz mówić i robić co chcesz, wszak masz "plecy" u przełożonych.
- Na każdym kroku przełożeni będą w bardzo kurtuazyjny sposób mówili Ci jak bardzo ich nie obchodzisz. Wszystkie problemy przysypywane są jakimiś nowymi, bzdurnymi problemami. Otwarta szafka w szatni to przecież kryzys w biurze. Zachowanie na granicy mobbingu? Kto by się tym przejmował. Zagarnięcie czyichś kwiatów przez menedżerkę podczas spotkania całego biura to też chyba norma.
- Jeżeli lubisz książki typu fantasy to będzie to idealne miejsce pracy. To co obiecują i twierdzą przełożeni dzieje się tylko w wyimaginowanym świecie.
- Metodą łapanki wyselekcjonowano kadrę menedżerską. Możesz być specjalistą w danej dziedzinie, twój przełożony nie. Dane stanowisko wymaga takich a takich kwalifikacji, cech, podejścia i charakteru? Super, zatrudnijmy kompletne przeciwieństwo.
- Lubisz wierzyć w kłamstwa i piękne opowieści. Na koniec dnia tylko to Ci zostanie.
W skrócie: Jeżeli lubisz być traktowany/a jak zero, słuchać kłamstw i pracować w atmosferze frustracji, bezsilności i fałszu to jest to idealne miejsce pracy dla Ciebie. W nic nie wierz, na wszystko wymagaj dokumentu. Nie musisz rozmawiać z Team Leaderem żeby wiedział o Tobie wszystko. Nie pracuj ciężko, nic tym nie zyskasz.