Piszę, aby podzielić się doświadczeniami z rekrutacji i zwrócić uwagę na pewne sprawy.
Złożyłam aplikację około półtora miesiąca temu. Pierwszym kontaktem był telefon, który od Państwa otrzymałam z prośbą, żebym przyjechała na spotkanie. Ostatecznie stanęło na rozmowie online, która miała odbyć się dwa dni później (po weekendzie). Cały dzień w poniedziałek czekałam na link do spotkania. Nie otrzymałam go. Napisałam sms do rekruterki, która odpisała mi po kilku godzinach, że przeprasza, ale jednak wygaszają Państwo rekrutację na jakiś czas ze względu na nadmiar projektów i pracy.
Kilka dni później otrzymałam kolejny telefon, od innej Pani, która nie wiedziała nic na temat smsa, którego otrzymałam wcześniej i na temat wygaszania rekrutacji. Owa Pani przeprowadziła ze mną 5-minutową rozmowę kwalifikacyjną, podczas której była zainteresowana jedynie, jakie mam oczekiwania wobec wynagrodzenia oraz umowy. Pani nie zadała ani jednego pytania odnośnie umiejętności oraz doświadczenia, a informacje, jakie otrzymałam na temat pracy i firmy były niezwykle niekonkretne. Po opisanej rozmowie status aplikacji na pracuj.pl zmienił się z rozpatrywanego na odrzucony.
Kilka dni później otrzymałam kolejny telefon (tym razem na szczęście od tej samej Pani) z informacją, że chcą mnie Państwo zatrudnić i że mogę zacząć od wtorku (telefon otrzymałam nawiasem mówiąc w piątek o godzinie 20 - bardzo nieeleganckie posunięcie). Zapytałam o informacje poza warunkami finansowymi - warunki pracy, perspektywy rozwoju, szanse na stałe zatrudnienie po projekcie, który Państwo realizują. Pani powiedziała, że nie wie i że "chyba już wystarczająco dużo mi powiedziała". Poprosiłam o możliwość skontaktowania się z osobą, która będzie w stanie powiedzieć mi coś konkretnego - jak się okazało z szefową. Pani obiecała mi, że skontaktują się jak najszybciej.
Oczywiście do tej pory nikt się nie odezwał (ostatni telefon otrzymałam 20 sierpnia), czego po sposobie rekrutowania jak najbardziej się (niestety) spodziewałam. Chciałabym zwrócić Pana uwagę na niezwykle nieelegancki proces rekrutacyjny, bardzo nieprofesjonalny, niekonkretny i dla firmy niekorzystny wizerunkowo. Ja ze swojej strony czuję się urażona ze względu na to, że przede wszystkim bardzo cenię sobie swój czas i czuję, że został on potraktowany zupełnie bez szacunku. Tym bardziej razi to w oczy, że proces rekrutacyjny został przeprowadzony przez firmę specjalizującą się w PR, która powinna w kwestii komunikacji z ludźmi świecić przykładem.
Mam zamiar w przyszłości omijać firmę szerokim łukiem, proces rekrutacyjny niestety czasem bardzo dużo mówi o pracodawcy.