214704.11.2023 10:05
Pracownik
Wynajmowałem od Pani Justyny mieszkanie na ulicy Biegusa w Gliwicach. Od samego początku po wpłaceniu zaliczki miałem przygody (Mieszkanie w dniu oględzin było brudne - pani Justyna zobligowała się to posprzątania tego bajzlu przed moją przeprowadzką. Portfolio tych prac zamieszczam poniżej. Z początkiem czerwca zgłosiłem problem z wilgocią pojawiającą się na ścianie przy łazience- było zapewnienie o podjęciu działań. Niestety do czasu mojej wyprowadzki nie zostały podjęte żadne działania. Przy zdawaniu mieszkania usłyszałem zdanie „Nie muszę nigdzie jeździć, nawet jak są usterki”
Za to że właścicielce nie chciało się zweryfikować usterki została mi jeszcze pobrana część zaliczki. Dodatkowo chciano mi wmówić że przed moją wyprowadzką właścicielka skosiła trawę i ja mam również zrobić to przy wyprowadzce - na szczęście na to również mam fotodokumentacje.
Sprawę już uznałem za zakończona ponieważ dyskusja z właścicielką nie miała sensu. Ale okazało się że nie przepisała licznika w tauronie na siebie więc teraz zostałem po czasie obarczony kosztami. Właścicielka oczywiście nie raczy zareagować na maile z firmy Tauron