Firma szukała mechanika samochodowego i oferowała zarobki od 4666 do 8900 zł brutto. Umowa o pracę, bez ciężkich remontów silników czy zawieszenia – praca miała być czystsza i lżejsza niż w klasycznym warsztacie. Była też możliwość przyuczenia do LPG dla chętnych.
Jak wyglądało zatrudnienie tutaj? Czy faktycznie nie trzeba było się brudzić jak w zwykłej mechanice i dało się tyle zarobić?