Byłem z żoną w lipcu 2025 r. NIE POLECAM !!!!
-Pokoje małe, dla 2 osób , bagaże na ziemi, brak wieszaków
-brak uchylnego okna, co jest uciążliwością w nocy, przy upałach, bo klimatyzacji nie ma
-wszystko za kasę-telewizor-80 zł, parking-250 zł,lodówka też
-jeśli lekarz nie zalecił masażu - brak możlwości korzystania z masażu nawet odpłatnie. Mimo,że jest to w ofercie. Odpowiedź pana masażysty - nie ma takiej możliwości
- oferta zabiegów zalecona przez lekarza-uboga. Miałem tylko 2-3 zabiegi dziennie-rowerek, kąpiel sucha, kąpiel kropelkowa - po 10 minut. W trakcie pierwszego mojego spotkania z lekarzem prowadzącym on mnie się pytał :"Jakie zabiegi Pan chce, bo coś muszę panu dać!!!TAK !Ja miałem wiedzieć , jakie zabiego są mi potrzebne. Kpina. Na zasadzie- przjechał, zapłacił, odhaczyć
- przez cały okres pobytu lekarz nie zainteresował się moją osobą, nie zapytał , jak się czuję, czy coś zmienić. Zresztą-ciągle był na jakimś zwolnieniu, nieobecny
- łącznik między budynkami A i B - ze schodami, co jest uciążliwością dla osób niepełnosprawnych, z wózkami
- estetyka wejścia do sanatorium - " to ciężki PRL " - brak wyasfaltowanej powierzchni, brak ławeczek przed wejściem dla niewielkiego relaksu , zwłaszcza dla osób z problemami chodzenia, które niekoniecznie mają siły, aby codziennie chodzić na deptak, a chciałyby posiedzieć na świeżym powietrzy, pogadać ze znajomymi
- napis na wejściu :" Sanatorium... Zdrowie & Witalność ! A gdzie język polski !!!! Czy my w słowniku nie mamy litery : "i" !!!! Dla mnie to obraza. Szczegół , ale świadczący o niekompetencji !
-Ograniczenia czasowe dotyczące wejścia i wyjścia z sanatorium . Zamykane w czasie : od 22:00 do 6:00 rano. A co jeśli odbywają się jakieś koncerty, imprezy kulturalne na deptaku, ktoś chciałby dłużej posiedzieć w restauracji wieczorem, albo wyjechać na jednodniową wycieczką np. do Budapesztu, Słowacji. Czy to więzienie? Nie można np. przygotować kart wejściowych, elektronicznych na żądanie??? Mamy przecież XXI wiek !!
- Ograniczenie czasowe dotyczące posiłków. Trzeba być punktualnie. Na moje pytanie, co będzie jak się spóźnię ? Odpowiedź - może Pan nie otrzymać posiłku. A co za problem wprowadzić czasowe korzystanie z posiłków do - do ! Przecież to nie więzienie !!! A jeśli nie zjadłem w ciągu pół godziny bo np. rozmawiałem ze zanjomymi, panie zwracały się do mnie, abym opuścił jadalnię, bo one już kończą. Przepraszam, kto jest dla kogo !!!!!
- Na jedynym spotkaniu organizacyjnym pan prezes fundacji dużo mówił ( prawie 10 minut!) o zakazie palenia< pochwalił się, że na 170 uczestników tego turnusu są do wypożyczenia za darmo 2 ! TAK - slownie DWA-rower !!!!. Ale nie było ani słowa, o jakimkolwiek spotkaniu integracyjnym,wieczorku muzycznym czy w ogóle jakichś propozycjach kulturalnych . BRAWO !!!
- Brak informacji na tablicy ogłoszeń o : rozkładzie jazdy PKP, rozkładzie jazdy miejskich autobusów w różnych kierunkach. Wszystkiego trzeba było dowiadywać się tzw. "pocztą pantoflową " lub na mieście
- Brak jakichkowlek infromacji na bieżąco, na tablicy o aktualnych, codziennych wydarzeniach kulturalnych w Krynicy - koncertach, występach itp. Znów - działała tylko "poczta pantoflowa" Skandal !, cóż to , tak trudno znaleźć osobę w fundacji zarządzającej fundacją ,aby na bieżąco informowała wszystkich o możliwościach spędzenia czasu w mieście !! A działo się w Krynicy bardzo dużo !!! Tylko skąd osoby starsze , a przecież takie są w sanatorium mają się o ciekawych wydarzeniach dowiedzieć !!!! Biegając codziennie na deptak i czytając plakaty !!!! Dla mnie - to poniżający brak szacunku !
- Brak propozycji dla nas np. darmowych wycieczek, lub za niewielką opłatą na wycieczki do ciekawych miejsc w okolicy. Czy załatwienie raz, drugi busika to dziś ogromny koszt, wielka trudność!! Tym bardziej , że np. komunikacja miejska jest darmowa !!!! Ale trzeba chcieć - a widocznie panu prezeseowi się nie chce !
- brak informacji o możliwościach wycieczek proponowanych przez PTTK i inne instytucje turystyczne w mieście. Np. wycieczka taka i taka, koszt - taki i takiZnowu - trzeba było pójść na miasto i poczytać plakaty !!! Jakby na bieżąco nie można było wieszać tych informacji. plakatów na tablicy ogłoszeń. Ale trzeba chcieć !!!! Były spotkania darmowe przy ognisku - ale mało kto o tym wiedział.
- na spotkaniu pan prezes nie był łaskaw poinformować, że w sanatorium jest taras, z darmowymi leżakami, do skorzystania np. do opalania. Znów o wszystko zadbała, po paru dniach "poczta pantoflowa
- Ogónie " (usunięte przez administratora) INFORMACYJANE !!! Moim zdaniem to brak szacunku dla przebywających, zwłaszcza , że są to osby starsze, niekoniecznie mobilne w doszukiwaniu się wieści, nie posiadających internetu itp.
- o posiłkach, propozycjacch - nie wspomnę. Choć niby miały być dostosowane do diety pacjenta. Tylko proszę mi powiedzieć , jaka jest różnica między jajkiem sadzonym( propozycja posiłku dla osoby bez diety) , a jajecznicą ( na zimno), dla np. cukrzyka )
To tyle.
Miłego pobytu !!!