Alexandra26.02.2021 22:21
Kandydat
Miałam wątpliwą przyjemność uczestniczenia w procesie rekrutacji tej firmy na stanowisko przedstawiciela medycznego.
Pierwszy etap rekrutacji bez zastrzeżeń, spotkanie zostało przeprowadzone w profesjonalny sposób przez dyrektora sprzedaży, który sprawiał wrażenie dość rzeczowej i konkretnej osoby. Już podczas tej rozmowy otrzymałam zaproszenie na drugi (finalny) etap rekrutacji, który miał zająć miejsce w Szczecinie, gdzie znajduje się siedziba firmy. Zostałam zapewniona, że "wszystkie kwestie kosztowe oraz organizacyjne leżą po stronie firmy". Co więcej, padła nawet wstępna deklaracja zakupu biletów lotniczych, z uwagi na fakt, że podróż pociągiem stanowiłaby ogromną inwestycję czasową (droga w jedną stronę to ok. 6-8h, zależnie od połączenia).
Jakież było me zdziwienie, gdy na kilka dni przed terminem umówionego spotkania otrzymałam informację zwrotną : "koszty biletów są już po Pani stronie, bo nie jest Pani naszym pracownikiem i nie mamy tego jak zaksięgować". Wzbudziło to moje zniesmaczenie z bardzo wielu względów, które pozwolę sobie wymienić poniżej:
Po pierwsze i najważniejsze: w mojej ocenie, patrząc z perspektywy przyszłego pracownika, Medicavera zaprezentowała się jako organizacja nierzetelna, która wycofuje się z poczynionych ustaleń i zobowiązań. Wzbudziło to we mnie szereg obaw w kontekście ewentualnej współpracy jaka miała się nawiązać. Skoro już na starcie firma wykazuje wysoki stopień braku profesjonalizmu oraz spójności w tak drobnej kwestii, jak bilety, to obawiam się że prognoza owocnej współpracy na przyszłość byłaby marzeniem ściętej głowy.
Po drugie, skoro w kwestii tak drobnego wydatku, jakim jest zakup biletów, firma wykazuje się krzykliwym skąpstwem, zasłaniając się "ograniczonymi możliwościami w obszarze księgowości", to aż strach pomyśleć jak wyglądałyby inne kwestie finansowe poruszane w przyszłości. Ciekawostką jest, że wspomniana Pani prezes pozuje na firmowej stronie w bardzo "profesjonalnym" outficie, którego element stanowią groteskowe buty ze skrzydłami firmy Sophia Webster, ich cena to skromne 2 700zł. Można zatem wnioskować, że oszczędności odbywają się tu na konkretnie sprecyzowanych poziomach i zapewne nie jest to budżet reprezentacyjny :-).
Po trzecie, jestem zła że początkowo zgodziłam się na ten przyjazd, gdyż oczekiwania w postaci przyjazdu na drugi koniec Polski, poświęcenia na to dużych zasobów czasowych i jeszcze opłacenie biletów na własny koszt, bo Pani Prezes życzy sobie poznać wszystkich osobiście stanowi wyraz arogancji. Są to bardzo wielkie oczekiwania jak na firmę tej wielkości, która nie ma zbyt wielkiej estymy w branży.
Temat prezentacji, jaką zadała mi Pani Marta na spotkanie w Szczecinie brzmiał: "W życiu dążę do..."
Zatem, w życiu dążę do samorealizacji zawodowej opartej o wysokiej klasy profesjonalizm.
Ponadto w życiu dążę do tego, aby żyć w zgodzie z własnymi wartościami, jedną z fundamentalnych jest szacunek do drugiego człowieka, ale przede wszystkim do SAMEJ SIEBIE jak i silne poczucie własnej wartości.
I na koniec... w życiu dążę też do tego, żeby nie dać się robić w bambuko! :D
Pozdrawiam!