Proces rekrutacyjny w SEC jest moim zdaniem mocno przesadzony w stosunku do oferowanego stanowiska, Do pracy przy wymianie i spisywaniu liczników wymagane jest podawanie kontaktów do byłych pracodawców oraz zgoda na ich telefoniczne sprawdzanie, w tym pytania o absencję broniąc się że HR wymaga tego,
Takie podejście bardziej przypomina rekrutację do służb lub stanowisk wysokiego zaufania, a nie do pracy technicznej w terenie. Może to zniechęcić młodsze osoby, które szukają normalnej, uczciwej pracy bez poczucia bycia „prześwietlanym” już na starcie.
W mojej opinii jest to środowisko bardziej dla osób przyzwyczajonych do bardzo sztywnego i kontrolującego stylu zarządzania, a nie dla ludzi, którzy cenią sobie normalne podejście i wzajemne zaufanie.