Grande Finale Gabriela Myślak
counter
3 2 5 5 1
Handlowiec Nowy wpis

Polecam, Współpracowałam z Panią Gabrysią koło roku jako PH. Otwarta, ciepła, wyrozumiała i pomocna kobieta. Bardzo miło wspominam ten okres.

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Pracownik Nowy wpis

Pracuję w tej firmie. Nie jest tak jak pisze Pan powyżej. Szefowa ludzi traktuje dobrze. Ma wiele zrozumienia i empatii dla pracowników. System pracy akordowy. Ktoś szyje wolniej, ktoś szybciej. Pensja zawsze na czas.

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
luney Nowy wpis
@Pracownik

Pensja rzeczywiście zawsze na czas była, jednak w swojej poprzedniej wypowiedzi nie twierdziłem, że było inaczej. System akordowy ma swoje zalety i wady, to też zgoda. Ale trzeba ustalić pewne zasady w firmie, kiedy dochodzi do ewidentnego ustawiania szycia pod siebie. Wtedy nawet krawcowa mistrzyni świata nie da rady. Zarzuca mi Pani kłamstwo, jednak w ani jednym zdaniu nie podała Pani żadnego kontrargumentu. W swoim poście starałem się być rzeczowy i pisałem w zgodzie z sumieniem i z tym co spotkało mnie i moją dziewczynę. Nie uważam siebie za kłamcę. Chciałem po prostu uchronić niektóre osoby przed tym, co może je czekać w firmie Pani Myślak.

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
luney Nowy wpis

Od razu uprzedzam: opinia będzie negatywna. Zwłaszcza osoby przyjeżdżające zza granicy do pracy - uważajcie! Pani Myślak może i dba o zwierzęta, ale ludzi traktuje jak przysłowiowe psy. Ale po kolei. Moja dziewczyna pochodzi z Ukrainy, więc dlatego piszę tę opinię w jej imieniu. Przez pierwsze parę tygodni była bardzo zadowolona z pracy, ale po pewnym czasie zaczęły pojawiać się problemy. Ciągle upominała się o umowę o pracę i przez cały miesiąc (sic!) była zwodzona obietnicami typu "jutro" albo "w najbliższą środę", aby na koniec miesiąca dostać (oczywiście pod stołem) 720 zł. Nie będę ukrywał, zszokowało mnie to i postanowiłem jakoś zareagować. Przy okazji załatwiania innych papierów, Pani Myślak zatelefonowała do mnie, aby wyjaśnić mi co dokładnie moja dziewczyna ma zrobić w Urzędzie Miejskim (sprawy związane z pozwoleniem o pracę), więc wykorzystałem ten moment, aby porozmawiać na temat całej zaistniałej sytuacji z wypłatą i umową. Starałem się być uprzejmy i rzeczowy, ale Pani Myślak od razu przyjęła pozycję wielce oburzonej, że mam czelność w ogóle się w tej kwestii wypowiadać i jeszcze mieć jakieś "zażalenia" - nie dawała mi dojść do słowa i wręcz krzyczała na mnie. Kolejny szok z mojej strony, który spowodował zapalenia się czerwonej lampki z tyłu głowy. "Coś tutaj jest nie tak" pomyślałem. I po paru wymianach zdań wszystko się wyjaśniło. Wystarczyło, że usłyszałem "Jak jest pan jaki mądry, to proszę samemu zatrudnić STADO UKRAIŃCÓW, wypłacić im 1500 zł na rękę i potem powiedzieć mojemu synowi, że nie stać mnie na jogurcik dla niego". Tak, powiedziała to osoba, której raczej nie brakuje na ten cały jogurcik, chyba że pani Myślak pomyliła jogurcik z Jaguarem. Niestety, za ten biznes wzięła się osoba, która jest nastawiona na zysk. Ale zysk tylko dla siebie. Pracownicy stanowią tylko "stado", któremu trzeba rzucić jakieś ochłapy. Praca jest na akord, co w dzisiejszych czasach stanowi ewenement. Polega to na tym, że wpierw musisz sobie na tym akordzie wypracować płacę minimalną (jak nie wypracujesz to i tak ją dostaniesz), dopiero potem to co wypracujesz ponad to, dostajesz w formie dodatkowej wypłaty. Po pierwsze, stawki za uszyte body, kagańce, itd. jest tak mała, że pracując po 8 godzin od poniedziałku do piątku, masz szansę wypracować minimalną albo tylko lekko ją przekroczyć. Więc w rzeczywistości, aby dostać godne pieniądze ludzie tam siedzą po 11 godzin od poniedziałku do soboty. Kompletnie nie motywuje to do pracy, wręcz działa dokładnie odwrotnie. A w lecie są to warunki okropne: brak klimatyzacji (ukrop niesamowity - moja dziewczyna wracała do domu zlana potem), brak jakiejkolwiek wody do picia... Wiadomo - w końcu z czegoś trzeba mieć na "jogurcik". Po drugie, w tym fachu rozmiar ma znaczenie. To nie jest tak jak z ubraniami dla ludzi, bo małe (rozmiar 1, 2) i duże (rozmiar 7, 8) body dla psów szyje się znacznie ciężej i dłużej niż body średnie (rozmiary 4, 5). W czasie, który musisz przeznaczyć na uszycie jedynki lub ósemki zdążysz uszyć dwa body rozmiaru 5. A honorarium za wszystkie rozmiary jest TAKIE SAMO. I co? Oczywiście Panie pracujące tam dłużej biorą sobie tylko te najłatwiejsze rozmiary, a nowe dziewczyny, wiadomo - nie mając nic do gadania, dostają jedynki i ósemki. Od razu uprzedzam: nie winię tych Pań za to. Jeśli ktoś dopuszcza do czegoś takiego, to wiadomo, że będzie to miało miejsce. A wystarczyłoby przecież uregulować ceny rozmiarów do czasu jaki trzeba włożyć w ich wyprodukowanie, tak aby było to w miarę uczciwe. A najgorsze było to, że Pani Myślak załatwiając pozwolenia o pracę stawia sprawę w taki sposób, jakby zrobiła coś niesamowitego i przez to taki pracownik zza granicy powinien być jej za to wdzięczny (niestety, część dziewczyn z Ukrainy, czy po prostu zza wschodniej granicy, tak właśnie do tego podchodzi: "nie mogę się zwolnić, bo jestem coś winna swojemu pracodawcy"). Nie dajcie się zwodzić. To pozwolenie pracodawca musi załatwić, aby legalnie Was zatrudnić. I nie dajcie się omamić tekstami w stylu "masz teraz załatwione pozwolenie, to lepiej żebyś mi z nim nie uciekła!". Nie wiem skąd Pani Myślak sądzi, że ludzie coś z takim pozwoleniem mogą zrobić, bo jest ono wystawiane tylko na konkretne stanowisko w konkretnej firmie i jeśli ktoś się z tej firmy zwolni, to automatycznie wojewoda unieważnia pozwolenie. Kiedy moja dziewczyna postanowiła się stamtąd zwolnić (już zwyczajnie nie dawała rady; a nie jest to "leń czy osoba, której wystarczy tylko minimalka" - cechy każdego Ukraińca według Pani Myślak - gdyż kiedy w zakładzie nikogo już nie było, moja dziewczyna siedziała i szyła) napisała wypowiedzenie i, zgodnie z umową, przychodziła jeszcze do pracy podczas swoich dwóch tygodni okresu wypowiedzenia. Wracająca z urlopu Pani Myślak, w połowie tego okresu, zaprosiła ją do siebie i skwitowała wypowiedzenie słowami: "już nigdy więcej nie zatrudnię żadnego Ukraińca". I dzięki Bogu, bo kolejne dziewczyny nie będą musiały doświadczyć tego małego piekiełka...

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
Administrator

Czy ktoś wie jak wygląda zatrudnienie w firmie Grande Finale Gabriela Myślak w mieście Gdańsk? Czekamy na nowe wpisy.

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna
gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Styczniu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 3 987 144
  2. olx.pl 3 551 040
  3. pracuj.pl 3 393 576
  4. jooble.org 3 374 784

Zostaw merytoryczną opinię o Grande Finale Gabriela Myślak - Gdańsk

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Styczniu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 3 987 144
  2. olx.pl 3 551 040
  3. pracuj.pl 3 393 576
  4. jooble.org 3 374 784
Grande Finale Gabriela Myślak
3/5 Na podstawie 2 ocen.
  • Zobacz wywiad
  • Jacka Malczewskiego 150
    80-114 Gdańsk
  • NIP: 5931625851 REGON: 191471850
Grande Finale Gabriela Myślak