Zmęczona10.05.2026 23:09
Kandydat
Dostać jakąkolwiek umowę w tym miejscu to dramat. Początek jest niewinny: zaproszenia na szkolenia, gdzie poznaje się scenariusze animacji urodzinowych oraz takie, gdzie uczą malowania twarzy, skręcania balonów itp. To jest logiczne. Co już logiczne dla mnie nie jest to fakt, że wielokrotnie możesz przychodzić na urodziny żeby "zobaczyć jak to wygląda", "przypomnieć sobie scenariusz", "poćwiczyć zabawy" i nikt nigdy nawet nie wspomni o umowie lub wynagrodzeniu. Możesz się szkolić do śmierci i to najlepiej za darmo.
Te scenariusze to też niezły temat: może się okazać, że wczytujesz się w scenariusz żeby wiedzieć na jakie zabawy się przygotować, a połowa z nich się nie odbywa w ogóle. Jednego dnia otrzymałam tego typu plik z linkiem do tańca, który miał kończyć event. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy na koniec zamiast piosenki dopasowanej do tematu wydarzenia leciała klasyczna "Czekolada". Z resztą to jedna z 5 piosenek, które tam są puszczane na okrągło - tu ocenę pozostawiam czytającym.
Na rozmowie usłyszałam, że bardzo dużo osób rezygnuje z tej pracy. Na początku byłam przekonana, że ludziom nie chce się robić, a w takiej pracy nie da się schować w kącie i gapić w telefon przez godziny. Teraz wiem już o co chodziło - po miesiącu chodzenia na różne szkolenia usłyszałam tylko, że na horyzoncie jest kolejne szkolenie. Nikt nie powiedział mi czy to ma być ostatnie czy jeszcze będą kolejne, ale już nie chciałam sprawdzać. Mnie się wydawało, że rozsądnym sposobem zarządzania personelem jest nauczenie jednej umiejętności (np. malowania buzi), pracownik może już sobie pracować w tym co potrafi, a w międzyczasie będzie doszkalany z innych dziedzin, ale kto by mnie tam słuchał, przecież nie prowadzę biznesu...
Stawka to oczywiście 31,40 zł/h, czyli tłuczesz się specjalnie na miejsce przez miasto żeby zarobić 31 złotych i wracasz do domu. Byłam serio zaskoczona, że to nie jest np. 50 zł, bo ponoć można wziąć sobie minimum jedną godzinę pracy w miesiącu. Osoby, które mają dłuższy staż pracy lub mają ukończone szkolenie opiekuna wycieczek dostają o 2 zł więcej. Od jednej z dziewczyn, której udało się zdobyć umowę dowiedziałam się, że nawet jak to się uda to jedne urodziny trzeba poprowadzić za darmo. Wszystkie szkolenia, w których uczestniczyłam oczywiście też były bezpłatne (ok. 12 godzin łącznie).
Nie dziwcie się, że macie potężną rotację, kiedy dajecie od siebie takie warunki...