Masters Klub

Lublin

Ocena pracodawcy 0/6

na podstawie 0 ocen.

Opinie o Masters Klub

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Masters Klub

Prytytyy

Tragedia-.-!!! Z wielkim wykrzyknikiem!!! Przedmowcy przede mna napisali czysta i szczera prawde. Przedmowczyni ""waszczarnuch"" sorry lecz musialas tam dobrze im d**y lizac itp. itd by miec takie zdanie w tym temacie. Zgroza!!! Ci ludzie dorabiaja sie na ludzkiej krzywdzie, nie maja pojecia o pracy w zawodzie o reszcie nie wspomne. Kontrol sanepidu, inspekcji pracy czy itp. przydalo by sie bardzo szefostwu i lokalowi lecz jesli ma sie wszedzie znajomosci i uklady to i tak nic to nie pomoze bez ludzkiej uczciwosci. !!

Adamos
@Prytytyy 18.09.2017 22:36
Tragedia-.-!!! Z wielkim wykrzyknikiem!!! Przedmowcy przede mna napisali czysta i szczera prawde. Przedmowczyni ""was...

Czy mowa jest o Mastersie w Olimpie? Będę wdzięczny za odpowiedź

waszczarnuch

Współpracowałam z nimi lekko ponad pół roku i gdyby nie to, że już nie studiuję to na pewno bym została. Szefowie może specyficzni, ale pieniądze są jak potrzeba. Umówione jest że wypłata po 20, ale jeśli ktoś potrzebuje wcześniej to też nie ma z tym problemu. Szefowa ma swoje humory, ale za to szef nadrabia. Nie dużo mówi, ale jest konkretny. Fajnie, się z nimi pracowało. Brawo dla przedmówcy za wypowiedź "...szefowa wszystkiego się czepia i za wszystko ucina z pensji a w lokalu jest syf..." to pewnie miała dać tym dziewczynom premię za bałagan i nie sprzątanie? Ale to pewnie wypowiedzi o starym Mastersie na Wojciechowskiej, bo ja pracowałam w Olimpie a tam na pewno syfu nie ma. I my premię dostawałyśmy, więc coś się w tym musiało kryć. Ja polecam Mastersa w Olimpie! Nie wiem co było na wojciechowskiej, ale tu tego na pewno nie ma :)

nowy

hehe, jak byłem na rozmowie o prace to tez odniosłem wrażenie że człowiek z którym rozmawiałem (zapewne właściciel, niestety tylko ja się przedstawiłem) to straszny gbur. Po opiniach tutaj widze że wszystko się zgadza :)

mila

KOSZMAR! (usunięte przez administratora). Każdy kto u nich pracuje prędzej czy później się o tym przekona. Wszystko to, co opisują przedmówcy było niestety dane i mi przeżyć. Nie dajcie się zwieść. Jeśli myślicie o pracy tam to lepiej przestańcie, a jeśli tam pracujecie to uciekajcie stamtąd jak najszybciej, bo nie ma co liczyć na poprawę zachowania, gdyż oni ZAWSZE znajdą powód do przyczepienia się, podkreślenia, że jesteś nikim a oni dają Ci niesamowitą szansę, krzyku (często też przy klientach) i odcięcia z pensji (więcej niż powinni), którą wypłacają z niesamowitą łaską. Dużo można by było pisać o tych ludziach i tym miejscu (ono jest bardzo klimatyczne i nic nie wskazuje na dramat rozgrywający się za barem). Żeby tam pracować trzeba mieć stalowe nerwy, ogromny dystans do siebie i nie potrzebować kasy, bo na dłuższą metę nie wytrzyma się takiego poniżania i na pewno nie da się z tej płacy wyżyć.

jojo

Również nie polecam tego lokalu. Nie dość, że pracuje się na początku za 4,5/h, to szefowa Pani [usunięte przez moderatora] za wszystko potrąca z pensji za światło, zmywarkę, czy telefon. Stosunek Szefowej do pracownika szokuje bo krzyczy wręcz wydziera się na cały lokal. Co więcej oszukuje klientów co mnie bardzo zraziło nie chodzi tu tylko ze dolicza im minuty, ale sprzedaje im zlewki jeśli chodzi o piwo. Nie mówiąc już o tostach czy panini z zieloną szynką...Jeśli chodzi o wypłacanie pensji to niestety nigdy nie było w terminie! Zawsze trzeba było się upominać...

adi89_lbn

Zgadzam się z przedmówcą. Współczułem zawsze dziewczynom, które tam pracowały/pracują. Z szefem można się jeszcze jako tako dogadać, ale szefowa, niejaka Pani [usunięte przez moderatora]- porażka. Problemy o byle co, wieczne odcinanie z pensji ( z tego co pamiętam dziewczyny miały cyklicznie odcninane m.in. za zostawioną na noc zmywarkę czy światło). Okres rozliczeniowy nie jest stały- bodajże po 20 każdego miesiąca ale dostawały jak się uzbierało z utargu i to niekoniecznie "w terminie". Nie wspominając już o brudzie i syfie jaki panował w klubie. Jako niegdyś częsty gość tego klubu muszę przyznać, że nieraz syf obrzydzał miłe chwile przy piwku. Zapomniałbym- na uwagę zasługuje także stosunek szefowej do swoich poracowników. Nie raz byłem świadkiem jak wydziera się na swoje przacownice, nie raz doprowadzając je do płaczu.. co najlepsze- przy klientach :) Pełen profesjonalizm!

LILU

Nie polecam, szefostwo skąpe i czepia sie dosłownie wszystkiego, zarobki najsłabsze jakie mogą być- zaczynając od 4,5/h przy pracy nawet w nocy. ODRADZAM STANOWCZO :)

Zostaw opinię o Masters Klub - Lublin

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Masters Klub